wtorek, 17 grudnia 2013

Rozdział 21

Chłopak szybko podbiegł do dziewczyny i zaczął nią potrząsać :
-Nadia obudź się !, Do jasnej cholery obudź się!.- Rafała wrzeszczał ile miał sił w płucach, to jednak nic nie dało
-Anita coś ty zrobiła, no co ?! - On chciał się tylko dowiedzieć co się stało
-Nie wiem, byłam tam i jestem tu..- Anita straciła głowę , nie miała pojęcia co się dzieje
Rafał szybko zaczął ubierać Nadusię i swoją ukochaną. Zawiózł je na pogotowie myśląc, że jego córeczka będzie żyła.

Chwilę później..

Cała trójka dotarła na miejsce, tam przyjął ich lekarz
-Witam, w czym mogę pomóc?- Zapytał lekarz z lekka zdziwioną miną.
-Jak to w czym? Ratujcie moje dziecko !
Doktor Paul wziął malutką na ręce i stwierdził, iż Nadusia nie żyje.
Ta wiadomość całkowicie dobiła Rafała. Okazało się także że Anita uciekła do szpitalnej toalety i popełniła samobójstwo. Podcięła sobie żyły.
Załamany 19 latek usiadł na ławce, ta cała smutna rzeczywistość zaczęła go przerastać. Tyle problemów na głowie, i teraz jeszcze to !
Po chwili dosiadł się do niego pewien mężczyzna. Typowy, czarne spodnie, kurtka szara obcięty na krótko.
Przedstawił mu dziwną propozycję.
-Witam, jestem Konrad słyszałem przez przypadek co cię spotkało. -Zaczął opowiadać Konrad.
-Tak, ale o co ci chodzi?- Z lekka zirytowany chłopak miał już odchodzić kiedy mężczyzna złapał go za rękę.
-Poczekaj ! Jeśli chcesz mam pewną propozycję. Ja będę dawał ci kasę w zamian za to ty będziesz musiał związać się z pewną dziewczyną-Ta propozycja trochę zszokowała chłopaka, ale wiedział że ta kasa mu się  przyda.
Kilka dni później do jego drzwi zapukała jakaś dziewczyna. Gdy Rafała otworzył drzwi jego oczom ukazał się mężczyzna przebrany za kobietę !
Chłopak wpuścił go do środka a ten rzucił mu się w ramiona, zaczął go całować. Mężczyzna był w tym taki prawdziwy a 19 latek przerażony. Odepchnął go, nie wiedział co ma zrobić w takiej sytuacji. Kiedy oboje usiedli Milena bo tak kazał do siebie mówić ten typ wyjaśnił mu , że to Konrad kazał mu tu przyjść. Powiedział, iż Rafał jest zainteresowany związkiem z transwestytą.
Wtedy chłopak doznał olśnienia to za to mu mężczyzna chce płacić. Zdał sobie sprawę, że kaska to nie wszystko i wyprosił "Milenę' z domu.
Te kłopoty zaczęły doskwierać coraz bardziej tak jak głód.Czuł, że nie ma po co żyć ani dla kogo !
Chciał zapomnieć o tym co się stało. Marzył tylko aby umrzeć, oddać się śmierci. Spojrzeć jej w twarz i powiedzieć''NIE BOJĘ SIĘ CIEBIE''
Ale co go tu jeszcze trzyma, tego sam nie wiedział. Tego nikt nie wie



6 komentarzy:

  1. Świetnie opowiadanie ! :)
    Naprawdę bardzo mi się spodobało i mnie wciągnęło :)
    Pisz dalej ! :) Nie zmarnuj tego talentu ^^
    Pozdrawiam i zapraszam do nas :)
    the-lives-of-two-friends.blogspot.com
    // Patrycja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe ale moim zdaniem zbyt uogólnione. Dodaj dokładne opisy otoczenia i będzie git :) Nie mówię że jest ono złe ale brakuje pewnych rzeczy które pomogą czytelnikowi wyobrazić sobie całą sytuację.

    OdpowiedzUsuń
  3. Great blog!!!
    Would you mind following each other via gfc bloglovin and g+?

    http://asweetwoorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie wszystkie dotychczas napisane rozdziały są świetne <3 Czekam na kolejne :)
    Pozdrawiam i obserwuję :)
    http://just-click-to-heaven.blogspot.com/
    ( u mnie zawsze obserwacja za obserwację )

    OdpowiedzUsuń
  5. CIEKAWY BLOG, CO POWIESZ NA WSPÓLNĄ OBSERWACJĘ?

    http://czillen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobre opowiadanie...będę zaglądać częściej ;)

    OdpowiedzUsuń