środa, 25 września 2013

Rozdział 18

Po obejrzeniu całego domu Anita od razu zabrała się za wieszanie i rozpakowywanie swoich rzeczy.Dziewczyna bardzo liczyła na romantyczny wieczór ze swoim narzeczonym,niestety chłopak miał lepsze zajęcia:
-Rafałku dzisiaj spędzimy romantyczną noc,będzie świetnie.-Na jej twarzy promieniał uśmiech,a z czoła spływam pot po ciężkim dniu pracy.
-Kochanie jestem umówiony z kumplami, możemy to przełożyć?-Wyjąkał to cicho chłopak i wyszedł z domu.
-Jak on mógł tak mnie potraktować,tak się za nim stęskniłam a on co?-Kobieta kipiała ze złości.
Usiadła na fotelu i włączyła telewizor, mijały kolejne godziny a jego nie było w domu.
Anita nie tak wyobrażała sobie tą noc.Czuła wielki żal a jednocześnie bała się o Rafała, ponieważ było już po północy a on nie wracał do domu.
Kilka godzin później mężczyzna wrócił, był napity tak ,że nawet nie mógł stać i ledwo doszedł do mieszkania.
-Rafał! Ja czuję od ciebie alkohol,gdzie byłeś,mów!-Krzyczała dziewczyna podnosząc mężczyznę z podłogi.Nie było to łatwe zadanie.Jednak udało się.
Chłopak nic nie odpowiedział, ponieważ był zbyt pijany.
Kobieta była załamana postawą swojego ukochanego, liczyła na to że tu będzie lepiej a jest coraz gorzej.
Następnego ranka dziewczyna wstała, nie mogła zasnąć po wczorajszym incydencie.Od razu zabrała się do sprzątania.To ją uspokajało,niestety chwila spokoju nie trwała długo do drzwi ktoś się dobijał.
Szybko odłożyła odkurzacz i otworzyła.Okazało się,że to dwóch policjantów.
-Welcome we found Mr. Raphael?
-Yes he is sleeping now.
-Please,go for him!
-Raphael policeman to you!-He is slow going.
-Yes?-was surprised the police visit
-you come with us
-Okay.
-Rafał co to ma znaczyć-po policzku dziewczyny poleciały łzy,cały jej świat się zawalił.
-Nic kochanie zaraz wrócę.
To był straszny widok zobaczyć swojego mężczyznę odchodzącego z policjantami.
Chwilę później wstała mała Nadusia.
-Na śmierć zapomniałam za chwilę musi iść do przedszkola-To było okropne tyle rzeczy na głowie a tak mało czasu dla tej młodej dziewczyny.
Szybko ubrała dziecko i wyszły.Miały szczęście  bo akurat zaczynało się śniadanie.
-Pa kochanie mamusia nie długo wróci.
-Dobze mamcu. Dziewczynka szybko znalazła sobie w przedszkolu nowych znajomych.
Anita nie wiedząc do kogo się zwrócić wyszła na miasto zrobić zakupy.Wchodząc do ostatniego sklepu z ubraniami potrącił ją jakiś wysoki facet.
-I'm so soryy.
-Fine,kurcze co ja teraz zrobię?-Wszystkie zakupy leżały na ziemi.
-Mówi pani po polsku?-Dla młodego mężczyzny był to szok spotkać tu polkę.
-Tak,przyjechałam tu wczoraj i nie znam dobrze języka.-Ewidentnie spodobał jej się chłopak.
-Może wyskoczymy na jakieś ciastko w ramach przeprosin?-Liczył na odpowiedź taak.
-Dobrze może mi pan pomóc nieść je do domu-Była ciekawa czy jej pomoże :?
-Oczywiście,że pomogę.Pani prowadzi.
-Mów mi Anita.
-Dobrze a do mnie mów Daniel.
To imię przypomniało dziewczynie wszystkie stare czasy,i te złe i te dobre.
Po 15 minutach dotarli do domu.Postawili zakupy w mieszkaniu i wyszli do kawiarni.
-Czy tak piękna pani jest sama?-W duszy pragnął usłyszeć nie ...
-Jestem singielką ,ale mam dziecko-Anita skłamała,chciała się wyrwać od problemów.
-Uwielbiam dzieci,mnie to nie przeszkadza.
Szybko zjedli desery i chłopak zaproponował,aby poszli do niego.
Chwilę później byli już na miejscu.Mieszkanie było ogromne,takie nowoczesne tego Anita nie znała.
Usiedli na kanapie,on otworzył butelkę oboje byli w szampańskim nastroju.Muzyka grała,wino się lało.
Jednak Danielowi to nie wystarczało,delikatnymi ruchami masował kolano dziewczyny,później dotykał ją wyżej i wyżej.
-Daniel przestań!-To jej się nie podobało.
-Przestań narzekać, nie rób z siebie zakonnicy.-Teraz to nie było śmieszne.
-Ale ja nie chcę!-Stanowczo mówiła dziewczyna.
On jednak jej nie słuchał,w końcu wstała a on złapał ją w pasie i zaczął całować.Wtedy wzięła kieliszek z winem i oblała go.Szybko odskoczył od nie a ona wybiegła z mieszkania.Całą drogę do domu płakała.Zatrzymała się przed blokiem,zdała sobie sprawę ,że nie jest już nikomu potrzebna.Wszyscy do okoła ją krzywdzą.Postanowiła pójść na most.Biegła przed siebie nie oglądając się.
Dotarła na most,ludzie chodzili i patrzyli na kobietę w rozdartej sukience,zapłakana i potarganą.
Tą kobietą była Anita...



Ciąg dalszy za trzy dni





czwartek, 12 września 2013

Rozdział 17

Po spotkaniu w parku Anita położyła spać malutką do pokoju.Jednak Nadia w cale nie była taka chętna aby zasnąć.Po 1 godzinie usypiania udało się,choć wcale nie było łatwo.Dziewczyna postanowiła trochę ogarnąć w mieszkaniu,w końcu po mimo młodego wieku była już matką.
Nadeszła noc,narzeczona udała się już do snu,niestety co noc miała koszmary związane z Rafałem.
Dziewczyna biegła z chłopakiem za rękę i coś ich goniło,w końcu on upadł a ona biegła dalej.Słyszała tylko potworne krzyki.W tym momencie obudziła się,cała spocona i zapłakana.Tak było codziennie,bardzo tęskniła za ukochanym.Rano Anitka zrobiła sobie śniadanie,zaprowadziła Nadię do żłóbka a sama udała się do nowej pracy jako sekretarka w biurze.Było tam strasznie nudno,ale zarobki całkiem niezłe.O 14:00 Dziewczyna wyszła z pracy,dostała wypłatę więc poszła na zakupy.Wydała ponad 200 zł jednak sporo było tych zakupów.Razem z córeczką wróciły do domu,a przed drzwiami stała Iwona z Klaudią.
-O Iwona,strasznie cię przepraszam ale musiała zrobić zapasy i wiesz.Długo już tu czekasz?-zapytała zawstydzona dziewczyna.
-Nie,kilka minut-Widać było,iż koleżanka nie miała do niej żalu.
Ta wpuściła ją do domu,i wysłała dziewczynki do pokoju aby one mogły porozmawiać.
-Wiesz co bardzo tęsknie za Rafałem,co noc śni mi się.-Zaczęła opowiadać Anita
-Nie martw się,na pewno coś wymyślimy-Pocieszała Iwona
-Ale co?Innego sobie nie znajdę-Zażartowała koleżanka.
-Jeżeli tak ci na nim zależy,to pojedź do niego.-Zaproponowała dziewczyna,widać było w jej głosie powagę i przekonanie.
-Chciałabym ,ale przecież nie zostawię tego wszystkiego i od tak nie wyjadę.-W pokoju zapanowała cisza.Naglę do salony wbiegły Klaudia i Nadia.Chciały pokazać jakiego ładnego wierszyka się nauczyły.
-Mamusiu ,mozemy ci pokazac wielsyk-Widać było łzy w oczach Anity,jednak nie chciała dać po sobie poznać.
-Dobrze dziewczynki-Nastrój kobiety szybko się poprawił.
"Mamo mamo,co ci dam?
Tylko jedno seldusko mam,
Kolam ciebie,i tatusia niech mamusia
do niego lusa"
Anita nie wiedziała co powiedzieć,po prostu ją zatkało.
-Mamusiu plosę pojecemy do taty?-Nalegała Nadia
-Wiesz co kochanie idź z koleżanka do pokoju a ja się z Iwoną zastanowię-Musiała tą całą sytuację przemyśleć.
-I co mam teraz zrobić-Młoda matka była rozbita
-A co masz robić? Nie zastanawiaj się jedź
                                                                    ****
Obie leciały już samolotem do Stanów Zjednoczonych.Dziewczyna wiedziała,że Rafał to ten jedyny.
Po dwóch godzinach lotu dotarły na lotnisko.Chłopak czekał na nie,z kolegą ze studiów.
-Witaj kochanie,strasznie za tobą tęskniłam-Rozczuliła się kobieta
-Ja za wami też,chodźcie do mojego mieszkania-Zaproponował Rafał.
Mała Nadia była szczęśliwa,że mama jest z tatą.
Pierwsze wrażenie po wejściu do mieszkania WOW
Mieszkanie było ogromne,był tam pokój dla Nadusi i Anity i Rafała.
W pokoju dziewczynki były na ścianach, namalowane króliczki,wielkie różowe łóżko,i ogromna czarna szafa.Wszędzie plakaty lalek barbie.Pokój marzeń każdej dziewczynki
Natomiast sypialnia tych dwojga,niesamowita łóżko z baldachimem,duża szafa z lustrami,ściany pomalowane na kremowo a podłoga drewniana.
Ciekawe czy Anita i Rafał stworzą tu swoje gniazdko,czy jednak ktoś wejdzie w ich związek z butami?
Tego dowiecie się niebawem

sobota, 7 września 2013

Libster Blogger Award

Witajcie,sorka ,że tak długo nie ma rozdziału ale po prostu gdy zaczęła się szkoła,znajduję mniej czasu na bloga.Ale nowy rozdział pojawi się jeszcze dzisiaj.
Przechodząc do tematu,zostałam po raz drugi nominowana do Libster Blogger Award,przez Julia Pyy i bardzo jej za to dziękuje.
Parę słów o LBA:
Nominacja Libster Blogger Award jest otrzymywana od bloggera,który uważa,że dana osoba dobrze wykonała swoją pracę.Przyznaje się tą nominację blogom o mniejszej liczbie obserwatorów.Gdy odbierze się taką nagrodę należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych id osoby nominującej.Następnie ty nominujesz 11 wybranych blogów i zadajesz im 11 pytań(trzeba ich o tym poinformować).Nie można nominować osoby,która ciebie nominowała.

Pytania od Julia Pyy
1. Jest coś czego się wstydzisz?
2. Lubisz zmiany?
3. Kim chcesz być w przyszłości?
4. Co myślisz o współczesnym społeczeństwie?
5. Co jest rzeczą w życiu, najważniejszą.
6. Co lubisz robić będąc sama w domu?
7. Czego się boisz najbardziej?
8. Czy byłabyś zdolna do czynu przestępczego?
9. Daj jakąś przydatną poradę...
10. Wiesz co to jest podświadomość?
11. Czym jest dla Ciebie wiara?

Odpowiedzi:
1.Kiedyś,obgryzałam paznokcie.
2.Zależy jakie
3.Dziennikarką,lub pisarką
4.Nasze społeczeństwo co raz bardziej się rozwija.Jest dużo projektów z Unii.
5.Rodzina
6.Tańczyć
7.Pająków
8.Nie
9.Nigdy się nie poddawaj
10.Jest to funkcja ludzkiego mózgu
11.Wiara jest dla mnie czymś ważnym.


Nominowani:
1.http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/
2.http://kolorowadusza.blogspot.com/
3.http://funkyhejt.blogspot.com/
4.http://oto-brokacik.blogspot.com/
5.http://weight-loss-is-my-life.blogspot.com
6.http://martynaandkarolina.blogspot.com/
7.http://storybelel.blogspot.com/
8.http://peaceee-loveee.blogspot.com/
9.http://anuula.blogspot.com/
10.http://aleksandra222.blogspot.com/
11.http://klaudyynka.blogspot.com/

Pytania do nominowanych
1.Ile masz lat?
2.Co robisz w wolnym czasie?
3.Lubisz zwierzęta?
4.Jaki jest twój ulubiony kolor?
5.Jakie jest twoje hobby?
6.Masz rodzeństwo?
7.Jaki masz styl?
8.Jakie blogi czytasz?
9.Lubisz książki?
10.Jaki jest twój ulubiony przedmiot w szkole?
11.Jakiego przedmiotu w szkole nie lubisz?

niedziela, 1 września 2013

Rozdział 16

Aby uczcić zaręczyny,Rafał postanowił urządzić romantyczną kolację przy świecach.Wysłał Anitę na zakupy,namawianie nie trwało jednak długo.Dziewczyna szybko ubrała się i wyszła.Chłopak przyrządził homara,na stole ustawił dwa błyszczące się kieliszki,na środku postawił bukiet czerwonych jak krew róż.Ustawił tam także czerwone wino,stół posypał płatkami kwiatów.Zrobił ścieżkę z płatków róż,prowadzących od drzwi do stołu.Widać,że ten wieczór zapowiadał się obiecująco.
Po 1 godzinie czekania do domu weszła Anita.Od razu zauważyła ścieżkę.Postanowiła za nią iść.W salonie z tulipanem w ręku stał już Rafał.Dziewczyna była w szoku.
-Witaj,kochanie-Tymi słowami chłopak pożegnał ciszę w pokoju.
-Rafał,co to ma znaczyć-Zapytała dziewczyna z zachwytem w głosie.
-Chciałem uczcić nasze zaręczyny-Widać,że ciężko nad tym pracował.Udało mu się oczarować jego ukochaną.
-Jesteś najlepszy-Anita od razu rzuciła się narzeczonemu na szyję.
-Usiądź-zaproponował ucieszony mężczyzna.
Na początek do stołu Rafał podał homara,po posiłku otworzył czerwone wino.Dziewczyna była już w niebo wzięta.
-Anito od dawna chciałem ci to powiedzieć,ale nie wiedziałem jak-ton chłopaka od razu się zmienił.
-Co się stało,czyżbyś chciał ze mną zerwać?-Do oczu jego ukochanej napłynęły łzy.Atmosfera wygasła.
-Nie,nigdy w życiu-Zaprzeczył stanowczo .
-To o co chodzi-Anita była już totalnie zdezorientowana.
-Dostałem propozycję wyjazdu do Stanów Zjednoczonych-W końcu wydusił z siebie chłopak.
-Ależ to wspaniale,dlaczego więc jesteś taki smutny?-Zapytała poirytowana,myślała że to coś poważnego
Rafał wstał z krzesła,nie mógł tego wytrzymać
-Czy ty nie rozumiesz,za dwa dni mogę wyjechać do Stanów.Tyle kilometrów od ciebie,od Nadusi.-Krzyknął, to napięcie tak go zestresowało,iż z oczy poleciały łzy.
W pokoju zapanowała przerażająca cisza.Dziewczynę zatkało.
-Ale Rafał,musisz jechać nie możesz zmarnować takiej szansy przeze mnie.-Narzeczona nie mogła pozwolić na to aby jej miłość zmarnowała sobie życie.
-Wiem,to dla mnie ogromna szansa,ale co z nami?Zapytał rozdarty chłopak
-Moja miłość do ciebie jest tak duża ,że nawet tornado jej nie zniszczy-Ton dziewczyny zmienił się.
Rafał był zły,że musi podejmować tak trudne w jego życiu decyzje.
Z jednej strony kocha Anitę i Nadię,ale zawsze marzył o tym aby polecieć do Stanów.
Ta decyzja nie była łatwa,więc postanowił powiedzieć Anicie o swojej decyzji jutro.
Do końca wieczoru atmosfera u młodych zakochanych była wyśmienita.Ani razu nie rozmawiali już o Stanach.
Po kolacji poszli już spać,jednak dziewczyna zamartwiała się tym bardzo.Nawet nie zauważyła,że Rafał jest z Nadusią w kuchni.Nie miała do tego siły
                     
                                                                 ***
Nadszedł dzień,kiedy ukochany musiał wyjechać.
-Żegnaj Anitko,zawsze będziemy w kontakcie.-Oboje mocno przytulili się do siebie.
-Nigdy o tobie nie zapomnę Rafale,będę dzwonić kilka razy dziennie.-Dziewczyna próbowała opanować emocje.
Ich pożegnanie nie trwało zbyt długo,gdyż nadszedł czas odlotu.
Dla dziewczyny była to ciężka decyzja.Została już sama ,jedynym jej oparciem była córeczka.
Gdy Obie z Nadią wróciły do domu,Anita płakała cały dzień.Chociaż wiedziała,że tak będzie lepiej.Aby się trochę uspokoić położyła się spać.
Następnego dnia rano,obudziła ją córka.Już od samego ranka nie dawała jej spać.
-Ale cóż takie jest życie-Pomyślała logicznie dziewczyna.
Żeby zapomnieć o przytłaczających ją problemach,postanowiła wybrać się z dzieckiem do parku.
15 minut później dotarły na miejsce.W parku było cudownie,dookoła wiele zielonych drzew.
Ptak pięknie śpiewały,a kwiatu pachniały cudownie.Nieopodal parku był plac zabaw,a że Nadia była już dużą dziewczynką nalegała na spacer tam.
Bawiła się tam świetnie,wszędzie pełno dzieci a Anita powoli oswajała się z byciem samą.
Gdy czytała książkę zobaczyła,kobietę w jej wieku.Wysoka brunetka,dobrze ubrana.Wyglądała na sympatyczną.
-Cześć jestem Anita a ty?-Zapytała nieśmiało
-Hej,jestem Iwona.-Odpowiedział ciepło kobieta
-Ile masz lat-Podpytywała dziewczyna
-23 a ty-odpowiedziała
-Serio ja też.Interesuję się dziećmi.Mam jedną córeczkę.O zobacz chyba się zaprzyjaźniła z jakąś dziewczyną-Wskazała palcem na małą brunetkę.
-To twoja córeczka,a ta z którą się bawi to moja .-Zaśmiały się kobiety.
Widać było,że nawiązują wspólny temat.
Po 2 godzinach rozmowy,okazało się że mają wiele wspólnego.Obie są same,lubią psy i koty.
-Miło mi się z tobą rozmawiało Iwono,może spotkałybyśmy się jutro u mnie?-Zaproponowała Anita.
-Z miłą chęcią wpadnę jutro z Klaudią.Kobieta uśmiechnęła się i odeszła z wózkiem

Widać było iż nowa przyjaciółka dobrze zrobiła Anicie.Czy będą to przyjaciółki na zawsze:)
Na razie wszystko na to wskazuje