środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział 15

Chłopak biegł przed siebie,nie zważając na nic i na nikogo.Po kilkuset metrach zatrzymał się ze zmęczenia.Usiadł na ziemi i myślał jak uratować ukochaną.Postanowił jechać na "stopa"
Pierwsze kilka samochodów odmówiło pomocy,jednak młoda kobieta z chłopakiem,kiedy usłyszeli historię Rafała chcieli mu pomóc.Jeszcze,kiedy chłopak był przetrzymywany podsłuchał rozmowę porywacza.Wynikało z niej,że Anita jest na Warszawskim Żoliborzu,w jednym z domów.Cała trójka udała się tam w pośpiechu.Dla chłopaka liczyła się każda minuta.30 minut później dotarli na miejsce.
-Dziękuję wam za pomoc,gdyby nie wy nie wiem co by się teraz ze mną działo.Niestety tą sprawę chcę załatwić sam.
-Nie ma sprawy,to był nasz obowiązek.Wszystko rozumiemy i życzymy powodzenia.-Oboje odjechali z piskiem opon.
Rafał zmierzał do pierwszego domu,kiedy nagle usłyszał wołanie o pomoc.Gdy podchodził bliżej drugiego domu krzyki stawały się co raz głośniejsze.
Delikatnie zapukał do drzwi,jednak nikt mu nie otworzył.Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.Wybił okno,które znajdowało się najniżej.Po cichu skradał się do jednego z pokoi.Dom w środku był ogromny,korytarz pięknie ozdobiony.Na ścianach wisiały nie ziemskie obrazy.Kiedy wszedł do pokoju zobaczył leżącą i zakrwawioną Anitę.Nad nią stał dobrze zbudowany mężczyzna,z pasem w ręku.Tym przedmiotem bił dziewczynę.Nie zastanawiając się długo wziął leżący na stoliku wazon i uderzył napastnika.Ten padł na ziemię,a on z ukochaną uciekli na przystanek autobusowy.Chcieli jak najszybciej znaleźć się w domu Anity.
Po drodze musieli jeszcze pobiec do szpitala,w którym była malutka Nadusia. Kiedy już znaleźli się w szpitalu pobiegli zaniepokojeni do pokoju.Mieli szczęście,w łóżeczku spała słodko Nadia.Wszyscy poczuli wielką ulgę.
Następnego dnia rano do pokoju wszedł lekarz.Gdy zobaczył w jakim stanie są Rafał i Anita zawiadomił policję.Ci przybyli na miejsce już 15 minut później.Para opowiedziała wszystko po kolei jak było na prawdę.
Zostali w szpitalu na kilka dni.
-Rafał,dziękuję ci za to,że mnie uratowałeś.
-No co ty,musiałem to zrobić z miłości do ciebie.Chciałbym aby Nadusia była moim dzieckiem.
-Ona jest twoja,wychowujesz ją,jesteś dla niej ojcem.
Chłopak wstał w z łóżka i ze swojej kurtki wyciągnął pierścionek.
-Anito,czy chciałabyś zostać moją żoną?
-Tak,Rafale tak.
Zaręczyny przypieczętowali pocałunkiem.
Kilka dni potem,mogli opuścić szpital.Cała trójka poszła do swojego nowego domu.
Chłopak wynajął dla nich małe mieszkanko na pięknym osiedlu.
Dziewczyna była w szoku,żę jej narzeczony zrobił jej taką wielką niespodziankę.Mieszkanie miało dwa pokoje,salon,kuchnię i małą łazienkę.
Całe wnętrze urządził Rafał,miał zaoszczędzone 50 tysięcy złoty.
-Kochanie,mieć takiego narzeczonego to skarb.
-Zrobiłem to dla nas misiu.Chcę patrzeć jak ty i Nadia rośniecie.Kiedyś będę pomagał jej w lekcjach,uczył jeździć na rowerze.
-Dam sobie rękę uciąć,że jej pierwsze słowo to będzie"tata"
-Moja miłość jest jak...Nie! Na wyrażenie mojej miłości do ciebie,nie ma w słowniku takich słów.Wyrazić to może jedynie pocałunek.
Anita nawet nie zdążyła nic powiedzieć,ponieważ mowę odebrał jej buziak od Rafała.
Oboje byli bardzo szczęśliwi,że wszystko jest już dobrze.
Czy aby na pewno tak jest??

6 komentarzy:

  1. Świetny rozdział ;) Zapraszam do mnie, pozdrówki: klaudyynka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ajajajajajajajjaajjajaja. Nowożeńcy! :P
    Świetny rozdział,bardzo mi się podoba. Taki.. słodki.

    http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. rozdział jest rzeczywiście bardzo fajny i słodki, jak to powiedziała dziewczyna nade mną :) bardzo mi się podoba, jedyne co mi ''można powiedzieć przeszkadza'' to, że mogłabyś bardziej opisywać miejsca, uczucia. dzięki tym opisom, odbiorca twojego opowiadania może sobie wyobrazić sytuacje. uwielbiam miłosne opowiadania :)
    dziękuję za tam motywujący komentarz u mnie. przez jakieś 5 minut miałam potwornego banana na twarzy, kochana jesteś ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że dodajesz fotki :)
    I bardzo ładny wygląd bloga
    Niestety nwm o co za bardzo chodzi, ponieważ nie czytałam wszystkich rozdziałów po kolei :D Ale mniej więcej mogę określić, że opowiadanko fajne :)
    blog-blogerek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz cudnego bloga. *.* Obserwujemy? Jeśli się zgadzasz to napisz u mnie w komentarzu. :-))

    massiekursort.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba! ZApraszam na blogga mojej koleżanki (ja jestem współ autorem) http://monika-polska.blogspot.com/2013/08/witam-wszystkich.html

    OdpowiedzUsuń