wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 14



Kiedy Rafał odzyskał przytomność zobaczył,że znajduje się w jakimś opuszczonym magazynie.Obok siebie zauważył płaczącą Anitę.
-Anitko,kochanie nic ci nie jest?Zapytała szeptem chłopak.
-Nie,tylko jestem bardzo słaba.-Odparła z drżeniem w głosie.
-A tak w ogóle.. gdzie my jesteśmy?Cicho spytał kolega.
-Sama nie wiem..-zawiesiła głos dziewczyna
I w tym momencie do magazynu wszedł jakiś mężczyzna.Był dobrze zbudowany,wysoki i miał na sobie czarną bluzę zakładaną przez głowę oraz dżinsy.W ręku trzymał jakiś pakunek.Po woli zbliżał się w ich kierunku.
-No nareszcie wstałeś.-Powiedział nie miłym tonem mężczyzna
-Ale kim pan jest,i gdzie my jesteśmy.-Odezwał się Rafał
-Nie twój interes i zamknij się.-Chamsko powiedział porywacz
Usiadł na krzesło stojące nie daleko i zaczął rozpakowywać paczkę.Wyciągnął z niej kilka paczek narkotyków,z kieszeni wyjął biały papierek i rozsypał na nim narkotyki.Rozejrzał się dookoła,po czym wstał z krzesła.Miał już wciągać narkotyki ,kiedy nagle zadzwonił telefon.Spojrzał się na siedzącą pod ścianą dwójkę i wyszedł z magazynu.Nie było go pół godziny,Anita z minuty na minutę słabła a Rafał z momentu na moment był coraz bardziej przerażony.Wtem do fabryki przyszła nieoczekiwanie mama chłopaka.
-Mamo co ty tutaj robisz?-Zapytał uradowany chłopak
-Przyszłam aby zabrać dziewczynę.
-Ale jak to?Nie przyszłaś aby nas stąd zabrać?
-To ja i Mariusz porwaliśmy was.
-Słucham?! Ty sobie chyba żarty robisz?
-Nie to nie żarty.Dostałam od matki Roberta 20 tysi,nie mogę przepuścić takiej okazji.
-A co ze mną?
-Tobą zajmie się Mariusz.
Kobieta ze łzami w oczach wzięła Anitę pod pachę i wyniosła na zewnątrz.Chłopak był rozczarowany postawą swojej matki.Siedział pod tą ścianą,ze świadomością iż własna matka porwała go.Mężczyzna nagle wszedł do Fabryki tym razem miał o wiele gorszą minę.Rafał próbował się odwiązać aby uciec.Niestety Mariusz zauważył co chciał zrobić jego pasierb i uderzył go w twarz.Ten upadł na ziemię zwijając się z bólu.Nas stole obok narkotyków dostrzegł nóż.Już wiedział co się kroi.Facet podszedł i wziął do ręki nóż i nic nie mówiąc wyszedł na zewnątrz.Kilka minut później,usłyszał krzyki Anity.Tak bardzo krzyczała,a on nie mógł jej pomóc.Był taki słaby,że aż zasnął.
Następnego dnia obudziło go mocne kopnięcie w plecy.To był Mariusz,w ręku trzymał kosmyk włosów.On domyślał się już,że to włosy Anity.
-Wstawaj szczylu,nie po to tu jesteś aby spać.
-Gdzie Anita bydlaku!?
-Tam gdzie jej miejsce.Na ulicy,tylko do tego się nadaje!
-Powiedz dokładnie gdzie jest!
-Dostała klienta i pojechała z nim.-Na twarzy faceta pojawił się uśmiech
-I z czego się tak śmiejesz?!
-Z niej,dobrze ją tam wyszkoli.Pokaże jej,że facet ma racje!
Mariusz tylko rzucił nóż na podłogę i wyszedł z budynku.
Rafał wykorzystał to i podniósł go.Zaczął podcinać linę i po kilku mocnych ruchach,lina puściła a on był wolny.
Szybko wybiegł z magazynu i pobiegł w stronę autostrady.Musiał być bardzo szybki,aby wygrać walkę z czasem.
                                                   

11 komentarzy:

  1. o_O bardzo ciekawy rozdział :) muszę zacząć czytać od początku :D.
    pozdrawiam i zapraszam : http://jazdakonnaiwiatr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy rozdział. Ja też chyba przeczytam od początku.
    Jak stawiasz kropkę lub przecinek to po nom daj spacje i pisz nowe zdanie bo to się trochę zlewa. Ale i tak jest super

    http://f1-this-is-my-life-and-my-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Booskie :) Zapraszam do mnie: http://klaudyynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super blog i maksymalnie za*ebisty post!!
    Obserwacja za obserwację? Jeśli tak to zacznij a ja w 100 % się odwdzięczę :). Jeśli się zgadzasz powiadom mnie w komentarzu ;)
    http://aleksandra222.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy rozdzial ^^ z niecierpliwoscia czekam na kolejny ;)

    zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy rozdział plus obserwuję
    zapraszam do mnie http://peaceee-loveee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo sympatyczny blog! :) Powodzenia w planach na przyszlosc! Jesli tak dalej bedziesz pisac, to kto wie? Moze bedziemy miec swoja Camille Lackberg! Calkiem niezle Ci idzie!
    Moze obserwujemy? Daj znac, bylo by mi bardzo milo!
    <3
    Gosia
    http://pearlinfashion.blogspot.co.at/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle Ci powiem: cudowne opowiadanie, nie wątpię, że bd kiedyś pisarką ;] czekam na nast.
    huug-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne opowiadanie :)
    Musze nadrowbic reszte rozdziałów :)
    http://storybelel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie ciekawy rozdział! Masz interesujący styl pisania. Czekam na więcej.
    Jeśli znalazłabyś troszkę czasu, by skomentować mojego bloga to bardzo proszę, bo przecież sama wiesz jakie to jest ważne. Odwdzięczę się tym samym :)
    http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy rozdział, dobrze piszesz, bo świetnie się czytało ;) Oby tak dalej :D

    Zapraszam do mnie : martynaandkarolina.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń