niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział 13

Lekarze szybko opatrzyli dziewczynę i od razu położyli ją na oddział neurologiczny.Kolega cały czas czekali na wyniki jej badań.Okazało się,że cierpi na krótko trwały zanik pamięci.Wszyscy byli zaniepokojeni,jednak lekarz uspokoił ich,ponieważ za jakiś czas odzyska pamięć.Mogli porozmawiać z nią dopiero następnego dnia. Rafał, nie opuszczali szpitala nawet na sekundę.Spędził z nią całą noc.Następnego ranka doktor pozwolił mu na krótką rozmowę.
-Anito jak dobrze cię widzieć-powiedział z przejęciem Rafał
-Kim ty jesteś?My się znamy?-zapytała dziewczyna
-Tak to ja,Rafał jestem twoim chłopakiem
-Przepraszam,ale ja ciebie nie pamiętam.Jeżeli tak było to super,ponieważ jesteś ładny...
-Dziękuję ci.
-Co się w ogóle stało?
-Twoja córeczka trafiła do szpitala,a ty zemdlałaś i uderzyłaś się w głowę.
-Co!? To ja mam córkę?!
-Tak nazywa się Nadia.
-Ooo to świetnie!
Nagle do sali wszedł lekarz,musiał opuścić pokój,ponieważ Anita jest bardzo słaba.Chłopak rozumiał wszystko i wyszedł.Postanowił,że wróci do domu i trochę się odświeży.Po 15 minutach był już w na miejscu.Tam czekała już na niego zdenerwowana pani Dobkowska.To była mam Rafała,którą o całym
zajściu powiadomił chłopak.Zobaczył ją jak rozmawia z tajemniczą kobietą,która dawała jej jakąś paczkę.Postanowił wypytać o wszystką matkę.
-Mamo,widziałam jak jakaś kobieta dawał ci paczkę.Kto to był?
-Co,o czym ty mówisz?Jaka kobieta
-Nie udawał,wszystko widziałem!
-Dobrze,to była matka Roberta.
-Jak to?
-No tak,zapłaciła mi abym..
-Abym co?!
-Żebym porwała Nadusię.
-Słucham?! I ty przyjęłaś te pieniądze?!
-No tak ,ona dała mi 20 tyś.zł.One mi są potrzebne.
-Ty sobie chyba żartujesz.Zejdź mi z oczu.
Rafał był rozczarowany swoją matką.Chciała porwać Nadię,nie mógł dopuścić do tego,i postanowił pobiec do swojej "córeczki".Miał szczęście była cała i zdrowa.
Pan Leszczak doktor postanowił wypisać szybciej dziewczynkę,ponieważ rany szybko się goiły i mogła wrócić do domku.Chłopak był szczęśliwy,nie wyobraża sobie życia bez jego niuni.Po wypisaniu malutkiej poszedł na zakupy,aby sprawić prezent Anicie.Wszedł do najdroższego sklepu i postanowił kupić jej pierścionek.Chciał się jej oświadczyć.
Po udanym zakupie pobiegł do szpitala.Niestety okazało się,że dziewczyna uciekła.
Policja została już o tym poinformowana.Rafał nie mógł siedzieć bezczynnie,od razu rozpoczął poszukiwania.
Na początek postanowił sprawdzić ich ukochany lasek.Kiedy wchodził do niego zauważył na ziemi kałużę krwi.To zaniepokoiło go bardzo,jednak szedł dalej.Kilkanaście metrów dalej leżała sama Anita.
Nie zastanawiając się ani chwili dłużej,sprawdził puls.Był bardzo słaby,ale był.Zaczął robić jej sztuczne oddychanie.Następnie zadzwonił na pogotowie.
Gdy odwrócił się by poszukać innych śladów,ktoś już zanim stał i uderzył go metalową rurką w głowę i natychmiast związał...

7 komentarzy:

  1. Super ! Pisz dalej
    Obserwuję
    Zapraszam http://anamarafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie piszesz lecz zdarzają ci się nieliczne błędy najczęściej zjadasz litery.Musisz jeszcze trochę poćwiczyć.A tak pomijając to to całkiem całkiem mi się to podoba,musze przeczytać od początku żeby sie bardziej połapać.Życzę powodzenia:P http://oddychajmarzeniamidwa.blogspot.com/ Zaniedługo pojawi się nowy rozdział:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Co będzie dalej? Jeśli możesz szybko dodaj kolejny rozdział :) Zapraszam do mnie: http://klaudyynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne opowiadanie.
    Zapraszam http://whendreamsturnouttobetrue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej super *..* Życze Ci z całego serca żebyś w przyszłości została pisarką napewno polece do księgarni i kupie Twoją książkę :*

    OdpowiedzUsuń