środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział 15

Chłopak biegł przed siebie,nie zważając na nic i na nikogo.Po kilkuset metrach zatrzymał się ze zmęczenia.Usiadł na ziemi i myślał jak uratować ukochaną.Postanowił jechać na "stopa"
Pierwsze kilka samochodów odmówiło pomocy,jednak młoda kobieta z chłopakiem,kiedy usłyszeli historię Rafała chcieli mu pomóc.Jeszcze,kiedy chłopak był przetrzymywany podsłuchał rozmowę porywacza.Wynikało z niej,że Anita jest na Warszawskim Żoliborzu,w jednym z domów.Cała trójka udała się tam w pośpiechu.Dla chłopaka liczyła się każda minuta.30 minut później dotarli na miejsce.
-Dziękuję wam za pomoc,gdyby nie wy nie wiem co by się teraz ze mną działo.Niestety tą sprawę chcę załatwić sam.
-Nie ma sprawy,to był nasz obowiązek.Wszystko rozumiemy i życzymy powodzenia.-Oboje odjechali z piskiem opon.
Rafał zmierzał do pierwszego domu,kiedy nagle usłyszał wołanie o pomoc.Gdy podchodził bliżej drugiego domu krzyki stawały się co raz głośniejsze.
Delikatnie zapukał do drzwi,jednak nikt mu nie otworzył.Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.Wybił okno,które znajdowało się najniżej.Po cichu skradał się do jednego z pokoi.Dom w środku był ogromny,korytarz pięknie ozdobiony.Na ścianach wisiały nie ziemskie obrazy.Kiedy wszedł do pokoju zobaczył leżącą i zakrwawioną Anitę.Nad nią stał dobrze zbudowany mężczyzna,z pasem w ręku.Tym przedmiotem bił dziewczynę.Nie zastanawiając się długo wziął leżący na stoliku wazon i uderzył napastnika.Ten padł na ziemię,a on z ukochaną uciekli na przystanek autobusowy.Chcieli jak najszybciej znaleźć się w domu Anity.
Po drodze musieli jeszcze pobiec do szpitala,w którym była malutka Nadusia. Kiedy już znaleźli się w szpitalu pobiegli zaniepokojeni do pokoju.Mieli szczęście,w łóżeczku spała słodko Nadia.Wszyscy poczuli wielką ulgę.
Następnego dnia rano do pokoju wszedł lekarz.Gdy zobaczył w jakim stanie są Rafał i Anita zawiadomił policję.Ci przybyli na miejsce już 15 minut później.Para opowiedziała wszystko po kolei jak było na prawdę.
Zostali w szpitalu na kilka dni.
-Rafał,dziękuję ci za to,że mnie uratowałeś.
-No co ty,musiałem to zrobić z miłości do ciebie.Chciałbym aby Nadusia była moim dzieckiem.
-Ona jest twoja,wychowujesz ją,jesteś dla niej ojcem.
Chłopak wstał w z łóżka i ze swojej kurtki wyciągnął pierścionek.
-Anito,czy chciałabyś zostać moją żoną?
-Tak,Rafale tak.
Zaręczyny przypieczętowali pocałunkiem.
Kilka dni potem,mogli opuścić szpital.Cała trójka poszła do swojego nowego domu.
Chłopak wynajął dla nich małe mieszkanko na pięknym osiedlu.
Dziewczyna była w szoku,żę jej narzeczony zrobił jej taką wielką niespodziankę.Mieszkanie miało dwa pokoje,salon,kuchnię i małą łazienkę.
Całe wnętrze urządził Rafał,miał zaoszczędzone 50 tysięcy złoty.
-Kochanie,mieć takiego narzeczonego to skarb.
-Zrobiłem to dla nas misiu.Chcę patrzeć jak ty i Nadia rośniecie.Kiedyś będę pomagał jej w lekcjach,uczył jeździć na rowerze.
-Dam sobie rękę uciąć,że jej pierwsze słowo to będzie"tata"
-Moja miłość jest jak...Nie! Na wyrażenie mojej miłości do ciebie,nie ma w słowniku takich słów.Wyrazić to może jedynie pocałunek.
Anita nawet nie zdążyła nic powiedzieć,ponieważ mowę odebrał jej buziak od Rafała.
Oboje byli bardzo szczęśliwi,że wszystko jest już dobrze.
Czy aby na pewno tak jest??

wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 14



Kiedy Rafał odzyskał przytomność zobaczył,że znajduje się w jakimś opuszczonym magazynie.Obok siebie zauważył płaczącą Anitę.
-Anitko,kochanie nic ci nie jest?Zapytała szeptem chłopak.
-Nie,tylko jestem bardzo słaba.-Odparła z drżeniem w głosie.
-A tak w ogóle.. gdzie my jesteśmy?Cicho spytał kolega.
-Sama nie wiem..-zawiesiła głos dziewczyna
I w tym momencie do magazynu wszedł jakiś mężczyzna.Był dobrze zbudowany,wysoki i miał na sobie czarną bluzę zakładaną przez głowę oraz dżinsy.W ręku trzymał jakiś pakunek.Po woli zbliżał się w ich kierunku.
-No nareszcie wstałeś.-Powiedział nie miłym tonem mężczyzna
-Ale kim pan jest,i gdzie my jesteśmy.-Odezwał się Rafał
-Nie twój interes i zamknij się.-Chamsko powiedział porywacz
Usiadł na krzesło stojące nie daleko i zaczął rozpakowywać paczkę.Wyciągnął z niej kilka paczek narkotyków,z kieszeni wyjął biały papierek i rozsypał na nim narkotyki.Rozejrzał się dookoła,po czym wstał z krzesła.Miał już wciągać narkotyki ,kiedy nagle zadzwonił telefon.Spojrzał się na siedzącą pod ścianą dwójkę i wyszedł z magazynu.Nie było go pół godziny,Anita z minuty na minutę słabła a Rafał z momentu na moment był coraz bardziej przerażony.Wtem do fabryki przyszła nieoczekiwanie mama chłopaka.
-Mamo co ty tutaj robisz?-Zapytał uradowany chłopak
-Przyszłam aby zabrać dziewczynę.
-Ale jak to?Nie przyszłaś aby nas stąd zabrać?
-To ja i Mariusz porwaliśmy was.
-Słucham?! Ty sobie chyba żarty robisz?
-Nie to nie żarty.Dostałam od matki Roberta 20 tysi,nie mogę przepuścić takiej okazji.
-A co ze mną?
-Tobą zajmie się Mariusz.
Kobieta ze łzami w oczach wzięła Anitę pod pachę i wyniosła na zewnątrz.Chłopak był rozczarowany postawą swojej matki.Siedział pod tą ścianą,ze świadomością iż własna matka porwała go.Mężczyzna nagle wszedł do Fabryki tym razem miał o wiele gorszą minę.Rafał próbował się odwiązać aby uciec.Niestety Mariusz zauważył co chciał zrobić jego pasierb i uderzył go w twarz.Ten upadł na ziemię zwijając się z bólu.Nas stole obok narkotyków dostrzegł nóż.Już wiedział co się kroi.Facet podszedł i wziął do ręki nóż i nic nie mówiąc wyszedł na zewnątrz.Kilka minut później,usłyszał krzyki Anity.Tak bardzo krzyczała,a on nie mógł jej pomóc.Był taki słaby,że aż zasnął.
Następnego dnia obudziło go mocne kopnięcie w plecy.To był Mariusz,w ręku trzymał kosmyk włosów.On domyślał się już,że to włosy Anity.
-Wstawaj szczylu,nie po to tu jesteś aby spać.
-Gdzie Anita bydlaku!?
-Tam gdzie jej miejsce.Na ulicy,tylko do tego się nadaje!
-Powiedz dokładnie gdzie jest!
-Dostała klienta i pojechała z nim.-Na twarzy faceta pojawił się uśmiech
-I z czego się tak śmiejesz?!
-Z niej,dobrze ją tam wyszkoli.Pokaże jej,że facet ma racje!
Mariusz tylko rzucił nóż na podłogę i wyszedł z budynku.
Rafał wykorzystał to i podniósł go.Zaczął podcinać linę i po kilku mocnych ruchach,lina puściła a on był wolny.
Szybko wybiegł z magazynu i pobiegł w stronę autostrady.Musiał być bardzo szybki,aby wygrać walkę z czasem.
                                                   

niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział 13

Lekarze szybko opatrzyli dziewczynę i od razu położyli ją na oddział neurologiczny.Kolega cały czas czekali na wyniki jej badań.Okazało się,że cierpi na krótko trwały zanik pamięci.Wszyscy byli zaniepokojeni,jednak lekarz uspokoił ich,ponieważ za jakiś czas odzyska pamięć.Mogli porozmawiać z nią dopiero następnego dnia. Rafał, nie opuszczali szpitala nawet na sekundę.Spędził z nią całą noc.Następnego ranka doktor pozwolił mu na krótką rozmowę.
-Anito jak dobrze cię widzieć-powiedział z przejęciem Rafał
-Kim ty jesteś?My się znamy?-zapytała dziewczyna
-Tak to ja,Rafał jestem twoim chłopakiem
-Przepraszam,ale ja ciebie nie pamiętam.Jeżeli tak było to super,ponieważ jesteś ładny...
-Dziękuję ci.
-Co się w ogóle stało?
-Twoja córeczka trafiła do szpitala,a ty zemdlałaś i uderzyłaś się w głowę.
-Co!? To ja mam córkę?!
-Tak nazywa się Nadia.
-Ooo to świetnie!
Nagle do sali wszedł lekarz,musiał opuścić pokój,ponieważ Anita jest bardzo słaba.Chłopak rozumiał wszystko i wyszedł.Postanowił,że wróci do domu i trochę się odświeży.Po 15 minutach był już w na miejscu.Tam czekała już na niego zdenerwowana pani Dobkowska.To była mam Rafała,którą o całym
zajściu powiadomił chłopak.Zobaczył ją jak rozmawia z tajemniczą kobietą,która dawała jej jakąś paczkę.Postanowił wypytać o wszystką matkę.
-Mamo,widziałam jak jakaś kobieta dawał ci paczkę.Kto to był?
-Co,o czym ty mówisz?Jaka kobieta
-Nie udawał,wszystko widziałem!
-Dobrze,to była matka Roberta.
-Jak to?
-No tak,zapłaciła mi abym..
-Abym co?!
-Żebym porwała Nadusię.
-Słucham?! I ty przyjęłaś te pieniądze?!
-No tak ,ona dała mi 20 tyś.zł.One mi są potrzebne.
-Ty sobie chyba żartujesz.Zejdź mi z oczu.
Rafał był rozczarowany swoją matką.Chciała porwać Nadię,nie mógł dopuścić do tego,i postanowił pobiec do swojej "córeczki".Miał szczęście była cała i zdrowa.
Pan Leszczak doktor postanowił wypisać szybciej dziewczynkę,ponieważ rany szybko się goiły i mogła wrócić do domku.Chłopak był szczęśliwy,nie wyobraża sobie życia bez jego niuni.Po wypisaniu malutkiej poszedł na zakupy,aby sprawić prezent Anicie.Wszedł do najdroższego sklepu i postanowił kupić jej pierścionek.Chciał się jej oświadczyć.
Po udanym zakupie pobiegł do szpitala.Niestety okazało się,że dziewczyna uciekła.
Policja została już o tym poinformowana.Rafał nie mógł siedzieć bezczynnie,od razu rozpoczął poszukiwania.
Na początek postanowił sprawdzić ich ukochany lasek.Kiedy wchodził do niego zauważył na ziemi kałużę krwi.To zaniepokoiło go bardzo,jednak szedł dalej.Kilkanaście metrów dalej leżała sama Anita.
Nie zastanawiając się ani chwili dłużej,sprawdził puls.Był bardzo słaby,ale był.Zaczął robić jej sztuczne oddychanie.Następnie zadzwonił na pogotowie.
Gdy odwrócił się by poszukać innych śladów,ktoś już zanim stał i uderzył go metalową rurką w głowę i natychmiast związał...

wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 12

Nie zastanawiając się długo Rafał wyrzucił chłopaka za drzwi.Po całym incydencie grupa przyjaciół wróciła do oglądania filmu.Następnego dnia Anita i Robert wybrali się na kawę,aby móc spokojnie porozmawiać.
-No,to o czym chciałeś porozmawiać?
-Anita ja nie chcę być tylko twoim przyjacielem.Chciałbym,aby było tak jak kiedyś.
-Niestety Robert,to nie możliwe.Moje serce należy już do Rafała.
-Uszanuję twoją decyzję.Cześć!
-Robert zaczekaj!!
Niestety chłopak był zły na siebie,że zdradził Anitę.Postanowił pokazać Rafałowi na co go stać.Od razu udał się do lasku,ponieważ wiedział iż chłopak często tam rozmyśla.I tym razem nie mylił się.Rafał siedział na kamieniu i patrzył na niebo.
-Hej Rafał pogadamy?
-Spoko,ale o czym?
-Co czujesz tak naprawdę do Anity?
-Słucham..My się kochamy..
-Nie kłam,jakie masz wobec niej zamiary?
-Chcemy wychować Nadię i chcę jej się oświadczyć.
-Słucham!
Po tych słowach Robertowi puściły nerwy.Uderzył Rafała w twarz,nie wiedział jednak,że chłopak chodził przez kilka lat na boks,i był w tym całkiem niezły.Od razu wstał z ziemi i wykręcił mu rękę.Dał mu do wyboru:
albo odejdzie ,lub będą się bić dalej.Robert wiedział,że nic już nie zdziała i postanowił odejść.Po całym zajściu Rafał wrócił do domu.Opowiedział Anicie co wydarzyło się w lesie.Ta opatrzyła mu szybko rozciętą brew i pobiegła do Nadii,która bardzo płakała.Na jej ciele pojawiły się czerwone plamy.Oboje pojechali z małą do szpitala.
-Witam,nazywam się doktor Leszczyński.
-Dzień Dobry panie doktorze.Nadia dostała jakiś straszliwych plam.
-To nie dobrze,proszę udać się z nią na oddział.Zaraz przyjdę do państwa.
Wszyscy czekali z niecierpliwością.Anita była przerażona,wysłała sms'a do Roberta.W końcu musiał wiedzieć-to jego dziecko.Po kilku minutach w drzwiach pojawił się lekarz.Zabrali malutką na prześwietlenie.Na nieszczęście Anity,prześwietlenie nerek wykazało,że konieczny będzie przeszczep nerek.Mała z minuty na minutę słabła.Kiedy dziewczyna rozmawiała z lekarzem na odział przyjechał Robert.Gdy się dowiedział co jest małej,od razu zgodził się zostać dawcą.Doktor Leszczyński stwierdził,że Robert będzie dobrym dawcą,i przeszczep zostanie wykonany pojutrze.Anita,Rafał oraz Robert cały czas czuwali przy małej.Każdy był dobrej myśli.W dniu operacji wszyscy byli bardzo zdenerwowani.Z samego rana przyszedł lekarz aby zabrać Nadię.Kilka godzin później przeszczep został wykonany.Niestety w czasie operacji doszło do kilku komplikacji i Robert nie przeżył tego.Anita była zdruzgotana,przecież tak dobrze im się już układało.Na szczęście malutkiej Nadii nic się nie stało,i za tydzień będzie mogła opuścić szpital.Dziewczyna z Rafałem cały czas byli przy niej.Gdy Anita szła przez korytarz nagle traciła przytomność i uderzyła głową kant wózka z lekami.Cały szpital zbiegł się dookoła niej,po chwili otworzyła oczy,lecz nic nie pamiętała


Libster Blog Award

Wiem,że długo nie pisałam ale byłam bardzo zajęta.Ten post będzie wyjątkowy,ponieważ zostałam nominowana do Libster Blog Award.Nominowała mnie:dziennikarka327.blogspot.com.
 .Jestem nominowana pierwszy raz więc to dla mnie nowe doświadczenie.Liczę,że w przyszłości będzie ich więcej.Ale muszę wyjaśnić o co chodzi w LBA:
Do libster blog award są nominowane blogi o dość niskiej liczbie obserwatorów.Aby zostać nominowanym trzeba przykuć uwagę,która ma zamiar nominować.Każdy kto zostanie nominowany musi odpowiedzieć na 11 pytań.Nie można nominować osoby,która nominowała ciebie...
Oto moje odpowiedzi:
Jak masz na imię?
Natalia
Do której klasy idziesz po wakacjach?
Idę do klasy 6
Czy masz zwierzątko,jeśli tak to jakie?
Mam chomika i kotka
Czy masz rodzeństwo?
Tak,siostrę
Książka,czy film?
Zdecydowanie książka!
Ile masz wzrostu?
155cm
Czy masz drugie imie,jakie?
Nie mam drugiego imienia
Jakie jest twoje hobby?
Taniec oraz pisanie
Czego słuchasz?
Popu oraz rapu
Kim chcesz być w przyszłości?
Pisarką lub dziennikarką
Od kiedy prowadzisz bloga?
Od czerwca 2013roku

Oto moje pytania:
1.Ile masz lat?
2.Jaki jest twój ulubiony kolor?
3.Jaki jest twój ulubiony aktor/aktorka
4.Lubisz vive?
5.Masz zwierzaka?
6.Lubisz burze?
7.Jaka jest twoja ulubiona piosenka?
8.Jak masz na imię?
9.Jaki jest twój ulubiony blog?
10.Masz długie włosy?
11.Lubisz koty?

Jutro będzie kolejny rozdział....
Nominuję:


czwartek, 8 sierpnia 2013

Rozdział 11

Anita była zagubiona,z jednej strony brat Roberta dobrze mówi,ale z drugiej bardzo się bała.
Postanowiła zadecydować o tym rano.
Następnego ranka postanowiła pójść na policję,nie mogła żyć w ciągłym strachu.Rafał chciał iść z nią,ale wolała iść tam sama.Po 15 minutach dotarła na komisariat policji.Gdy weszła do środka zaczęła się zastanawiać czy dobrze robi.Niestety nie miała już wyjścia,ponieważ wiedziała o tym ,że jest silna i nie może się teraz poddać.
-Dzień dobry,chciałabym zgłosić przestępstwo.
-Witam panią,proszę podać imię,nazwisko i adres.
-Nazywam się Anita Podgórska,mieszkam w Warszawie na ul.Frezji 10
-Teraz niech pani opowie wszytko po kolei.
-Mój były chłopak Daniel Matejewski pobił mnie w moim mieszkaniu,nachodzi mnie i zastrasza.Wczoraj wieczorem zostawił mi kartkę z napisem"radzę uważać na siebie i córeczkę"To jakiś szaleniec.
-Czy ma pani może tą kartkę?
-Tak,ależ oczywiście.
-Czy mógłbym ją zobaczyć?
-Proszę bardzo.
-Dobrze,pani zgłoszenie zostanie przyjęte.Zajmiemy się tą sprawą.
-Dziękuje,do widzenia.
-Do widzenia
Po opuszczeniu komisariatu Anita poczuła ulgę.Postanowiła udać się do kawiarni na dobre ciastko.Kiedy odwróciła się by powiesić torebkę na krzesło nie mogła uwierzyć w to co zobaczyła.Klientów obsługiwał cały i zdrowy Robert.Dziewczyna aby się upewnić zawołała kelnera.
-Kelner!
-Anita? Wow jak my się długo nie widzieliśmy..
-Robert! To ty żyjesz?
-Tak a czemu miał bym nie żyć?!
-Ja przecież znalazłam list od ciebie i jeszcze twój brat..
-Co?! Jaki brat? ja jestem jedynakiem.
-Dostałam list od twojego brata,że Daniel cie zabił.
-Kiedy?
-Jak byłam z Danielem na wakacjach.
-Ja jestem cały i zdrowy.To czemu Daniel mnie pobił?
-Co? Jak on mógł cie pobić.
-To ja już nic nie rozumiem.On mnie nęka i wgl.
-O boże! Wyjechałem tylko na parę dni do Zakopanego i wszystko u mnie w porządku.
-Nic już nie rozumiem.Twój"brat"był u mnie i Rafała wczoraj i kazał iść mi na policję.Więc poszłam i złożyłam donos.
-Zobacz policja!Wyprowadzają Daniela ze sklepu.
-To całe szczęście już nie będzie mnie nękał.Wiesz co mam pomysł,może pójdziemy do domu i wyjaśnimy wszystko Rafałowi.
-Świetny pomysł.
Kilka minut później Robert i Anita pojechali do jej chłopaka.Wszystko mu wyjaśnili a Anita obiecała mu,że z Robertem łączy ich już tylko przyjaźń.I tak zostało już przez dłuższy czas.Robert płacił alimenty a ich przyjaźń kwitła tak jak związek Anity i Rafała..

Dziewczyna wpadła na pomysł by urządzić wspólny wieczór przy dobrym filmie.Oboje chłopców zgodziło się.Wszystko szło po myśli Anity.Nareszcie poczuła się szczęśliwa i bezpieczna.Wybrali komedię,usiedli i doskonale bawili się we troje.Niestety wieczór filmowy przerwał niespodziewany dzwonek do drzwi.Jak się okazało był to "brat"Roberta.Drzwi otworzyła Anita.Chłopak jak gdyby nigdy nic wszedł do środka i wyznał miłość..Rafałowi! Wszyscy byli w szoku.Ale najbardziej Rafał.Ten zaczął mówić mu jaki on jest wyjątkowy i ,że chce spędzić z nim resztę jego życia.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rozdział 10

Dziewczyna bała wrócić do domu więc oboje postanowili,że pójdą po rzeczy Anity i Nadii jutro..
Następnego dnia Rafał ,Anita oraz Nadia wybrali się do jej mieszkania by zabrać rzeczy.Niestety w mieszkaniu czekał na nią Daniel.Myślał,że jest sama.
-Ooo Anitko znalazłaś sobie kolejnego faceta?Najpierw Robert potem Damian,ja i teraz on.Wygląda jak dupek.
-Kolego po pierwsze nie takim tonem,i nie jestem dupkiem,bo nie bije dziewczyn jak ty.I my tylko na chwilę spakować rzeczy Anitki.Więc nara
-Ale miej się na baczności  ślicznotko!
-Rafał ja już tak nie wytrzymuję.Po tych słowach dziewczyna rozpłakała się
-Nie martw się złotko- Rafał przytulił Anitę i pocałował w policzek
Szybko uwinęli się z pakowaniem,ponieważ nie chcieli być tu ani chwili dłużej.
Gdy dojechali do domu Rafała rozpakowali walizki i chłopak pokazał Anicie jej pokój.Był pięknie urządzony.Duże niebieskie łóżko,brązowe meble i gustowne dodatki.Dziewczyna nie mogła lepiej trafić.Rodzice jej chłopaka byli dla niej bardzo mili i wyrozumiali.Kiedy zasiedli przy stole by zjeść kolację,zaczęli rozmawiać:
-A więc Anito jak ci się podoba u nas w domu?-Zapytała pani Tamara,mama Rafała
-Jest tutaj bardzo pięknie-Odpowiedziała dziewczyna
-Jeżeli będzie jakiś problem możesz śmiało do nas przychodzić.Będziemy twoimi nowymi rodzicami-Zaśmiała się kobieta
-Dziękuje,moi rodzice wyjechali i zostawili mnie samą z dzieckiem.Ale..nie ważne i tak nikogo to nie obchodzi-Westchnęła Anita
-Było aż tak źle kochanie?
-Tak zostałam pobita,zgwałcona,chciałam się zabić,mój chłopak został zabity przez najlepszego przyjaciela i zostałam sama z dzieckiem..To taki skrót moich przeżyć
-O matko moje biedactwo-Pani Tamara wstała i przytuliła Anitę.Obie popłakał się.
Po kolacji mama Rafała zabrała dziewczynę do sypialni i jeszcze kilka godzin rozmawiały.Następnego ranka Anita wstała bardzo szybko.Nie mogła zasnąć i chodziła po domu.Gdy odsłoniła okno w swoim pokoju była w szoku.Za szybą stał Daniel śmiejący się i trzymający kartkę z napisem"Radzę uważać na siebie i córeczkę"
Dziewczyna zaczęła krzyczeć a Daniel uciekł zostawiając kartkę na parapecie.Rafał obudziły krzyki Anity.Szybko pobiegł zobaczyć co się stało
-Anito,dlaczego krzyczałaś
-Tttam zza oooknem był on-Nie mogła nic więcej z siebie wydusić.
Chłopak od razu wyszedł z domu i na parapecie zobaczył kartkę i uciekającego Daniela.Kiedy wszedł do domu rodzice stali przed drzwiami pokoju Anity.Ta tak się przestraszyła,że zamknęła siebie i dziecko w pokoju.Przez cały czas płakała.Doszła do wniosku,że jej życie to jedna wielka porażka.
Chciałaby mieć życie jak normalna nastolatka.Za to żyła w strachu i tułała się od domu do domu.Wyszła z pokoju dopiero na obiad.Gdy zobaczyła Rafała serce zaczęło bić jej mocniej.Wpadła mu w ramiona,chciała czuć się bezpieczna.Usiedli na kanapie i namiętnie się całowali.Nie zwracali uwagi na rodziców.Oni także dobrze to rozumieli i nie chcieli przeszkadzać zakochanym.Całą noc spędzili w swoich ramionach.
On szeptał jej czułe słówka,a ona rosła wraz z ich miłością.Niestety ktoś zaczął mocno walić do drzwi.
Jednak nie był to Daniel tylko ten sam mężczyzna,który dał Anicie kopertę.Czego mógł od niej chcieć ten mężczyzna?
Rafał postanowił wpuścić go do środka
-Witaj Anito,teraz wiesz kim jestem.
-Tak,jesteś bratem Roberta prawda?
-Oczywiście,przyszedłem Cię ostrzec.Uważaj na Daniela on jest niebezpieczny.
-Ależ wiem,tak mnie pobił,że wylądowałam w szpitalu.
-O tym mówię.Musisz iść na policję w przeciwnym razie on cie zabije..
-Nie mogę-boje się
-Musisz błagam Cię.Robert by tego chciał..
I po tych słowach po prostu wyszedł

piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział 9

Anita była zdenerwowana i wściekła.Postanowiła wyprowadzić się z domu,bo wiedziała,że Daniel będzie jej szukał.Wynajęła małe mieszkanie w Centrum Warszawy.Chłopak postanowił wrócić do Polski,ponieważ zaczął domyślać się,że Anita poznała już całą prawdę.Gdy dotarł do ojczyzny od razu poszedł do jej domu,niestety dziewczyny w nim nie było.Teraz nie miał ochoty jej przeprosić,tylko pozbyć się niewygodnego świadka.Anita musiała być ostrożna,ponieważ chodziło o życie jej oraz Nadii.Dzięki swoim "informatorom" Daniel szybko odnalazł ją.Wyważył drzwi i zaczął szukać Anity.Ta schowała się w szafie licząc na to,że Daniel nie znajdzie jej.Niestety myliła się,jako pierwszą otworzył szafę.Gwałtownymi ruchami wyciągnął Anitę z szafy.Nie zastanawiając się długo popchnął ją tak mocno,że przewróciła się na podłogę.Następnie bił ją pięściami,kopał,krzyczał na nią.Na koniec chwycił wazon i uderzył nim Anitę.Potem wyszedł licząc na to,że dziewczyna nie żyje.Dzieckiem nawet się nie przejął.Anita jęczała z bólu przez kilka godzin.Straciła wiele krwi lecz sąsiad ,który się niedawno wprowadził usłyszał jęki i zobaczył otwarte drzwi.Przeczuwał,że stało się nieszczęście,nie mylił się.Gdy zobaczył zakrwawioną i skatowaną dziewczynę od razu udzielił jej sztucznego oddychania i wezwał pogotowie.Zaoferował także zajęcie się małą Nadią.
Następnego dnia rano Rafał(,bo tak miał na imię chłopak,który wezwał pogotowie)odwiedził razem z Nadią Anitę.Gdy podszedł do niego lekarz nie miał dla niego dobrych wiadomości.Okazało się,że Anita miała guza mózgu,jednak udało się lekarzom wyciąć go.Rafał razem z dzieckiem cicho weszli do sali.Podszedł do dziewczyny myśląc,że śpi.Jednak mylił się.Po kilku minutach Anita otworzyła oczy.
-Gdzie moja córeczka,czy coś zrobił jej ten drań?-zapytała nerwowo dziewczyna
-Jest ze mną,nie martw się dobrze się nią zajmę.-odpowiedział z uroczym akcentem Rafał
-Tak się o nią bałam..Myślałam,że mnie zabije
-O kim mówisz?
-O Danielu,zabił mojego chłopaka i gdy dowiedziałam się prawdy uciekłam od niego.Niestety odnalazł mnie i pobił
-Tak mi przykro,jesteś bardzo ładna 
-Dziękuje i jestem bardzo wdzięczna za uratowanie mnie.Gdyby nie ty pewnie nie rozmawialibyśmy tutaj.
-Nie masz za co dziękować,zrobiłem to co musiałem.
-Nawet nie wiesz ile przeszłam w życiu i nikt mi nie chciał pomóc.Najpierw zdradził mnie chłopak,potem wpadłam w złe towarzystwo i zostałam zgwałcona,następnie rodzice wyjechali za granice,i znowu zdradził mnie chłopak,a na końcu najlepszy przyjaciel zabił mojego chłopaka i chciał zabić mnie.I w tym wszystkim pomogłeś mi tylko ty.
-Nie wiedziałem,że tyle przeszłaś.Jest mi bardzo przykro....
Dwa tygodnie potem Anita mogła opuścić szpital.Tuż przed nim czekał Rafał z Nadią.Dziewczyna przytuliła bardzo mocno swoją córeczkę.Była szczęśliwa,że może już to zrobić.Rafał zaproponował kawę.Anita zgodziła się.Chwilę później byli już na miejscu.Zamówili kawy i zaczęli rozmawiać.Przez ten krótki okres nieszczęść ,w końcu spotkało ją coś miłego.Znowu czuła motylki w brzuchu,wróciło to magiczne spojrzenie.Rafał był chłopakiem idealnym.Wysoki,szczupły brunet o niebieskich oczach.Dobrze wykształcony.Z zawodu prawnik.Po kilku godzinach rozmowy poznali się bardzo dobrze.Chłopak zaprosił ją do siebie na film.Dziewczyna zgodziła się i niebawem była już u niego.Anita położyła Nadię spać i zeszła na dół ,gdzie czekał już na nią Rafał.Postanowili obejrzeć horror.Gdy nadszedł najstraszniejszy moment w filmie Anita bardzo mocno przytuliła się do chłopaka.Po raz pierwszy od dłuższego czasu poczuła się bezpieczna w ramionach mężczyzny.Chwilę potem Rafał zrobił pierwszy krok i pocałował dziewczynę.Ta nie opierała się i chwile później wylądowali w łóżku.Niestety gdy Anita była w raju do ich pokoju weszli rodzice chłopaka.Dziewczyna zrobiła się czerwona i pobiegła do łazienki.
-Rafała dziecko drogie,co to ma znaczyć!?-zapytali rodzice
-Mamo,tato to jest ta dziewczyna,którą uratowałem.Pamiętacie ?
-Ależ tak ale dlaczego kochałeś się z nią?!
-Po prostu zakochaliśmy się w sobie
-Dobrze ale masz wyprowadzić się z tamtego bloku!
-Ok ale czy Anita może mieszkać z nami?Tamten chłopak możne znowu ją tam zaatakować 
-Dobrze my wychodzimy do teatru,zachowujcie się 
-Spoko pa
Gdy dziewczyna wyszła z łazienki chciała już wychodzić,lecz Rafał powiedział jej o tym,że może zamieszkać z nim.Ta była szczęśliwa i wpadła w ramiona Rafała.