środa, 24 lipca 2013

Rozdział 7

Po szokującym odkryciu Anita od razu pobiegła do Daniela.Chłopak także był w szoku.Kilka dni później miała odbyć się rozprawa przeciwko Damianowi w sprawie gwałtu.Dziewczyna była bardzo zdenerwowana,ponieważ będzie musiała wrócić do tego strasznego momentu....
I w końcu nadszedł dzień rozprawy.Anita widząc twarz Damiana wszystko sobie przypomniała.Nie wytrzymała i przytuliła się do Daniela.Po dwóch godzinach rozprawa dobiegła końca,Damian został skazany na dwa lata pozbawienia wolności.Anita była szczęśliwa,że chociaż ten rozdział jej życia został zamknięty.
Potem wróciła do domu.Następnego dnia zadzwonił do niej niespodziewanie Daniel i prosił o spotkanie.Anita zgodziła się.Ubrała Nadię i przyszła do kawiarni,w której pierwszy raz spotkała się z Robertem.
-Witaj Anito,przepraszam że zabieram ci czas,ale musimy porozmawiać
-Cześć Daniel,o co chodzi?
-Nie będę owijał w bawełnę.Bardzo....
-Bardzo co?
-Trudno mi to powiedzieć,bo nie wiem jak zareagujesz,ale bardzo mi się podobasz i darzę cię dużym uczuciem
Anita była w szoku.Nie wiedziała co powiedzieć w takiej sytuacji
-Daniel zaskoczyłeś mnie,ale nie chcę walczyć z uczuciami bo ty także mi się podobasz.
-Naprawdę??
-Tak tylko ja mam dziecko i wiesz
-Zdaję sobie sprawę jakie to odpowiedzialne zadanie i chcę się go podjąć
Po tych słowach napięcie zeszło oboje wpadli sobie w ramiona.Postanowili wyjechać do Hiszpanii.Następnego dnia byli już spakowania.Daniel załatwił transport.Anita nie wiedziała gdzie jadą.Gdy wyszła przed dom zobaczyła piękna limuzynę i wysiadającego z niej Daniela.
-Witaj słonko
-Cześć misiaczku.My jedziemy limuzyną?
-Ależ  oczywiście
-Ale skąd masz na to pieniądze?
-O to się już nie martw
Gdy dziewczyna wsiadała do limuzyny czuła się nieziemsko.Po kilkunastu godzinach jazdy byli już na miejscu.Po zameldowaniu się w hotelu poszli całą trójką nad ocean.Było cudownie:drinki,muzyka,piękna pogoda czego chcieć więcej.Niestety ich spokój nie trwał długo.Do Daniela zadzwonił telefon.Dziewczyna podsłuchała kawałek rozmowy.Wynikało z niej,że jej chłopak będzie miał niechcianego gościa.Po kilku minutach wrócił do dziewczyny
-Kochanie niestety dołączy do nas mój brat
-No i co z tego?
-Nie jesteś zła?
-Nie a czemu
-A dobra już nic
Wieczorem gdy oboje leżeli na łóżku a Nadia już spała,do pokoju wszedł Marek-brat Daniela
-Siema brat
-Hej Marek
-Patrz mam wódeczkę
-Anitko skarbie pijemy
-Dobrze może jednego
Po chwili impreza szła w dobrym kierunku.Wszyscy byli już lekko wcięci a Marek zarywał do Anity w najlepsze.Daniel musiał na chwilę  wyjść zostawiając Anitę i Marka razem.
Gdy Anita położyła się do snu poczuła jak ktoś szepcze jej coś do ucha.Potem czuła na swoim ciele dotyk.Gdy cudza ręka zawędrowała pod bluzkę dziewczyna myślała,że to Daniel.Lecz gdy otworzyła oczy zobaczyła na sobie Marka.Anita zaczęła krzyczeć lecz chłopak nie reagował.Ale Daniel był już przed drzwiami pokoju gdy usłyszał krzyk Anity.Szybko wbiegł do pokoju i to co zobaczył wprawiło go w złość.Zabrał Marka z Anity i uderzył go w twarz z pięści.Potem skopał i przytulił swoją ukochaną,która okropnie płakała.Marek wstał otrzepał się i wyszedł z hotelu.Daniel był wściekły na brata i zaczął przepraszać dziewczynę
-Misiu nic ci się nie stało?-zapytał zdenerwowany Daniel
-Nie.Myślałam,że to ty dobrze że przyszedłeś bo znowu by to się powtórzyło.Przecież niedawno zamknęłam dział z Damianem i tym okropnym gwałtem.Gdyby nie ty... Uuu boję się o tym myśleć
Następnie przytulili się do siebie

6 komentarzy:

  1. Bardzo Cię proszę, zmienisz czcionkę bloga? Strasznie ciężko mi się czyta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz talent, Natalka.. <33 Super ! Tylko mam pytanie. Bo u mnie nie widać, kto i ile osób jest członkami mojego blogu. Jak to zrobić? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. opowiadanie przyjemnie się czyta, lecz w niektórych momentach brak przecinka ;) Co ile dodajesz nowe rozdziały? Nie mogę się już doczekać, co będzie następne ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. dobry rozdział ;) widziałam brak kilku przecinków i kropek ale jest ok i rzeczywiście, inspirujesz się moim opowiadaniem..
    pozdrawiam
    http://zycie--trudne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń