sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 8

Następnego dnia rano,gdy Anita i Daniel wstali od razu poszli na plażę.Tam razem z Nadią,która kończyła dzisiaj roczek.Postanowili zorganizować jej super dzień.Na początku kilka godzin spędzili na plaży.Bawili się,kąpali się,budowali zamki.Po prostu dzień idealny dla dziecka.Następnie poszli na miasto.Kupili tam mnóstwo pamiątek.Nadia dostała różowy śliniaczek ze swoim imieniem.Później dziewczynka była już bardzo zmęczona więc Anita położyła ją spać.O 20:00 zadzwonił do dziewczyny telefon.Numer był zastrzeżony.
-Halo kto mówi?-zapytała dziewczyna
-Czy rozmawiam z Anitą?-zapytał tajemniczy głos
-Tak a kto mówi?-spytała z przerażeniem Anita
-Nie ważne..Musimy się dzisiaj spotkać za 15 minut w na plaży-zażądał nieznany głos
-Ale kim jesteś-krzyknęła dziewczyna
-Nie krzycz do mnie..Mam  dla ciebie kilka informacji.To zgadzasz się?-zapytał nieznany
-Dobra to za 15 minut tak?
-Tak na plaży.
Anita była zdezorientowana,z jednej strony bała się tego spotkania,a z drugiej była ciekawa kto to jest.Postanowiła się tam wybrać.Jednak musiała zapytać się Daniela czy zostanie z małą
-Daniel ja wychodzę,zaopiekujesz się małą-oznajmiła dziewczyna
-Ale gdzie idziesz-zapytał chłopak
-Nie pytaj.To zaopiekujesz się małą
-No ok
Po kilku minutach Anita doszła na plaże.Dziewczyna nerwowo rozglądała się po plaży,niestety nikogo na niej nie było.Nagle zauważyła dość wysokiego mężczyznę zbliżającego się do niej.Podszedł do niej , wręczył jej kopertę i szybko z niknął we mgle.Anita nie wiedziała co może w niej być,lecz nie chciała zostać na pustej plaży sama i wróciła do hotelu.Daniel w dalszym ciągu nie wiedział gdzie była jego dziewczyna,jednak nie chciał jej zbytnio wypytywać.Gdy Anita wróciła do pokoju otworzyła kopertę.To co w niej zobaczyła wprawiło ją w osłupienie.W kopercie był list
"Anito wiem,że spotykasz się z Danielem.Dam ci dobrą radę uciekaj.Na pewno głowisz się kim jestem.Odpowiem ci na to pytanie.Jestem bratem Roberta.Daniel jest niebezpieczny.Robert nie skoczył sam.Daniel wbił mu nóż w serce.Odnalazłem go jak leżał pod mostem z nożem wbitym w serce.On chciał cię zdobyć.Oto nóż,który wyciągnąłem z Roberta."
Na szczęście Anity Daniel już spał.Ona spakowała wszystkie swoje rzeczy i wyjechała z Nadią do Polski.Następnego ranka gdy Daniel się obudził dziewczyn już nie było .Nawet nie domyślał się dlaczego..
Anita była zrozpaczona jej chłopak okazał się mordercą....


środa, 24 lipca 2013

Rozdział 7

Po szokującym odkryciu Anita od razu pobiegła do Daniela.Chłopak także był w szoku.Kilka dni później miała odbyć się rozprawa przeciwko Damianowi w sprawie gwałtu.Dziewczyna była bardzo zdenerwowana,ponieważ będzie musiała wrócić do tego strasznego momentu....
I w końcu nadszedł dzień rozprawy.Anita widząc twarz Damiana wszystko sobie przypomniała.Nie wytrzymała i przytuliła się do Daniela.Po dwóch godzinach rozprawa dobiegła końca,Damian został skazany na dwa lata pozbawienia wolności.Anita była szczęśliwa,że chociaż ten rozdział jej życia został zamknięty.
Potem wróciła do domu.Następnego dnia zadzwonił do niej niespodziewanie Daniel i prosił o spotkanie.Anita zgodziła się.Ubrała Nadię i przyszła do kawiarni,w której pierwszy raz spotkała się z Robertem.
-Witaj Anito,przepraszam że zabieram ci czas,ale musimy porozmawiać
-Cześć Daniel,o co chodzi?
-Nie będę owijał w bawełnę.Bardzo....
-Bardzo co?
-Trudno mi to powiedzieć,bo nie wiem jak zareagujesz,ale bardzo mi się podobasz i darzę cię dużym uczuciem
Anita była w szoku.Nie wiedziała co powiedzieć w takiej sytuacji
-Daniel zaskoczyłeś mnie,ale nie chcę walczyć z uczuciami bo ty także mi się podobasz.
-Naprawdę??
-Tak tylko ja mam dziecko i wiesz
-Zdaję sobie sprawę jakie to odpowiedzialne zadanie i chcę się go podjąć
Po tych słowach napięcie zeszło oboje wpadli sobie w ramiona.Postanowili wyjechać do Hiszpanii.Następnego dnia byli już spakowania.Daniel załatwił transport.Anita nie wiedziała gdzie jadą.Gdy wyszła przed dom zobaczyła piękna limuzynę i wysiadającego z niej Daniela.
-Witaj słonko
-Cześć misiaczku.My jedziemy limuzyną?
-Ależ  oczywiście
-Ale skąd masz na to pieniądze?
-O to się już nie martw
Gdy dziewczyna wsiadała do limuzyny czuła się nieziemsko.Po kilkunastu godzinach jazdy byli już na miejscu.Po zameldowaniu się w hotelu poszli całą trójką nad ocean.Było cudownie:drinki,muzyka,piękna pogoda czego chcieć więcej.Niestety ich spokój nie trwał długo.Do Daniela zadzwonił telefon.Dziewczyna podsłuchała kawałek rozmowy.Wynikało z niej,że jej chłopak będzie miał niechcianego gościa.Po kilku minutach wrócił do dziewczyny
-Kochanie niestety dołączy do nas mój brat
-No i co z tego?
-Nie jesteś zła?
-Nie a czemu
-A dobra już nic
Wieczorem gdy oboje leżeli na łóżku a Nadia już spała,do pokoju wszedł Marek-brat Daniela
-Siema brat
-Hej Marek
-Patrz mam wódeczkę
-Anitko skarbie pijemy
-Dobrze może jednego
Po chwili impreza szła w dobrym kierunku.Wszyscy byli już lekko wcięci a Marek zarywał do Anity w najlepsze.Daniel musiał na chwilę  wyjść zostawiając Anitę i Marka razem.
Gdy Anita położyła się do snu poczuła jak ktoś szepcze jej coś do ucha.Potem czuła na swoim ciele dotyk.Gdy cudza ręka zawędrowała pod bluzkę dziewczyna myślała,że to Daniel.Lecz gdy otworzyła oczy zobaczyła na sobie Marka.Anita zaczęła krzyczeć lecz chłopak nie reagował.Ale Daniel był już przed drzwiami pokoju gdy usłyszał krzyk Anity.Szybko wbiegł do pokoju i to co zobaczył wprawiło go w złość.Zabrał Marka z Anity i uderzył go w twarz z pięści.Potem skopał i przytulił swoją ukochaną,która okropnie płakała.Marek wstał otrzepał się i wyszedł z hotelu.Daniel był wściekły na brata i zaczął przepraszać dziewczynę
-Misiu nic ci się nie stało?-zapytał zdenerwowany Daniel
-Nie.Myślałam,że to ty dobrze że przyszedłeś bo znowu by to się powtórzyło.Przecież niedawno zamknęłam dział z Damianem i tym okropnym gwałtem.Gdyby nie ty... Uuu boję się o tym myśleć
Następnie przytulili się do siebie

poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 6

Gdy z sali porodowej przewozili Anitę wraz z córeczką Robert był szczęśliwy.Cały czas był przy niej.W pewnym momencie do sali wszedł lekarz,chciał zobaczyć jak czuje się jego pacjentka
-Witam,nazywam się Artur Kal i to ja odebrałem pański poród.
-Witam panie doktorze.Czy wszystko jest w porządku
-Przyszedłem aby sprawdzić jak się pani czuje
-Bardzo dobrze choć,trochę boli mnie pupa
-To normalne za dwa dni będzie mogła pani opuścić szpital.Dziewczynka ma 7/10 punktów w Apgarta.
-To chyba dobrze prawda?-zapytała dziewczyna
-Ależ oczywiście.Nie będę przeszkadzać,bo pewnie jest pani wykończona. Żegnam
Kilka dni później Anita wraz z córką i Robertem mogli opuścić szpital.Dom był piękny.Nadia była grzecznym dzieckiem lecz Anita nie dawała sobie rady.Odkąd Robert poszedł do pracy wraca bardzo późno i w niczym jej nie pomaga.Ich związek wisiał na włosku.
-Robert dlaczego ty nic nie robisz.Masz kilka tygodni urlopu,a tylko leżysz i leżysz!
-Przestań mi truć.Odkąd się tu wprowadziłem ciągle narzekasz.Wychodzę !
-Tak najłatwiej,tylko uciec
Dziewczyna nie wytrzymała tego,rozpłakała się.Teraz ciągle się kłócą .
Robert wyszedł na miasto.Miał wszystkiego dość.Postanowił spotkać się z kumplem.
-Siema Robert o czym chciałeś  pogadać?-zapytał Daniel
-No siema.Ja już tego nie wytrzymam!
-Ale o czym ty mówisz.Masz piękną dziewczynę i urodziło wam się piękne dziecko.
-Tak,tylko że ona ciągle się mnie czepia.
-Jak ty ciągle leżysz i nic nie robisz.Nie dziwie się
-Po czyjej ty jesteś stronie co?-zapytał z ironią w głosie
-Anita jest piękną dziewczyną.To skarb
-Ty stary jak masz mi tak pomagać to ja spadam
-Nara
Chłopak miał wszystkiego dość.Poszedł na imprezę.Tam spotkał Marikę.Była to boska dziewczyna o długich kręconych włosach,oraz figurze jakiej pozazdrościła by jej każda dziewczyna.Po kilku kolejkach dał się namówić Marice na małe co nie co.Robert i Marika całowali się namiętnie.Niestety gdy leżeli na sobie i rozkoszowali się sobą zauważył to Daniel,który także był na tej imprezie.Gdy to zobaczył popatrzył na kolegę z pogardą i wyszedł.Po szokującym odkryciu pobiegł do domu Anity.Nerwowo pukał do drzwi.Dziewczyna była zdziwiona.Była przekonana ,że to Robert i że zapomniał kluczy.Niestety myliła się .Kiedy otworzyła drzwi zobaczyła wściekłego Daniela.
-Witaj Daniel,niestety Roberta nie ma pokłóciliśmy się i wyszedł.
-Cześć wiem o tym i muszę ci coś powiedzieć
-Coś się stało Robertowi?!
-Nie wręcz przeciwnie,ma się dobrze i zabawia się w najlepsze z Mariką
-Co?! Kto to jest Marika???
-Marika to koleżanka Roberta
Anita była załamana.Jej ukochany,z którym ma dziecko ponownie ją zdradził.Dziewczyna wpadła w ramiona Daniela.Powiedziała mu ,że chce by pomógł jej w pakowaniu rzeczy Roberta.Chłopak zgodził się i od razu zabrali się do pracy.O 23 Rober wrócił do domu niestety ,przed drzwiami zobaczył spakowane już walizki.Domyślał się,że należą do niego.Kilkakrotnie pukał do drzwi,niestety nikt mu nie otwierał.Do rana spał w motelu.Anita nie mogła się z tego otrząsnąć.Nie chciała widzieć już Roberta.Chłopak był załamany zdawał sobie sprawę z tego,że już nie odzyska Anity.Zachował się tak samo jak Damian.Postanowił odebrać sobie życie.Napisał lis dla swojej ukochanej i zostawił go pod drzwiami.Sam pobiegł nad najbliższy most i bez zastanowienia skoczył.Gdy dziewczyna wychodziła na spacer z Nadią zobaczyła lis.Otworzyła go i czytała
"Kochana Anito wiem,że zachowałem się jak dupek dlatego postanowiłem skończyć ze sobą .Wiem ,że nie będziesz za mną tęskniła.Myślę,że Daniel pomoże ci w wychowaniu Nadii.Opiekuj się nią i dbaj o siebie moja ty królowo.Pamiętaj kocham cię i nigdy nie przestałem."        
                                                                                                                                         Twój Robert
Dziewczyna czytając tel list płakała bardzo.Nie wiedziała co zrobić

piątek, 19 lipca 2013

Rozdział 5

Gdy Robert wracał ze szkoły razem z Anitą,zaatakował go Damian.Najpierw przewrócił na ziemię,potem kopał go a na końcu zadał kilka ciosów nożem w brzuch.Dziewczyna nie mogła nic zrobić,jedynie gdy Damian uciekł zadzwoniła na pogotowie.Po tym zdarzeniu nie mogła się otrząsnąć i trafiła do szpitala psychiatrycznego.Każdej nocy powracał koszmar z dnia gwałtu i napaści na ukochanego.Codziennie płakała,nie mogła o niczym zapomnieć.Myślała,że gorzej być nie może-myliła się.Po miesiącu leżenia w szpitalu okazało się,że Robert będzie do końca życia kaleką .Ta wiadomość jeszcze bardziej dobiła dziewczynę.Gdy leżała na łóżku,do jej sali wjechał na wózku inwalidzkim Robert.Anita była szczęśliwa,że może go w końcu zobaczyć,jednak w momencie kiedy zauważyła wózek była zrozpaczona.Wiedziała o tym,że to przez nią jej ukochany jeździ na wózku.
-Witaj Anitko ,umierałem z tęsknoty-powiedział chłopak ze łzami w oczach
-Cześć.Już myślałam ,że nigdy cię nie zobaczę.Wybacz mi,bo to przeze mnie jeździsz na wózku.-odpowiedziała Anita płacząc
-Nie płacz misiaczku.Myślę o tobie cały czas i mam pytanie .
-Jakie?-zapytała dziewczyna
-Czy z tego powodu ,że jestem kaleką przestaniesz ,mnie kochać?
-Słucham?! Jak mogłeś sobie coś takiego o mnie pomyśleć.Ja kocham cię,kochać będę i nigdy nie przestane zapamiętaj to dobrze?
-Jesteś cudowna..
Po tym zdaniu zaczęli się namiętnie całować.Lecz po chwili do sali wszedł lekarz,i gdy to zobaczył natychmiast wyszedł.Też kiedyś był młody i nie chciał przerywać ich pieszczotom.Bowiem wiedział jaki Robert ma na nią dobry wpływ.

Następnego dnia lekarz przyszedł do pokoju Anity i zaczęli szczerze rozmawiać.
-Anitko powiedz mi, kim był ten chłopak na wózku?
-To był Robert.Mój chłopak,został brutalnie pobity przez mojego gwałciciela,który już został złapany.
-To całe szczęście.Widzę,że bardzo cię uszczęśliwiła wizyta twojego chłopaka.
-Tak bardzo go kocham.
-Mam dla ciebie dobrą wiadomość .
-Jaką panie doktorze?
-Dzisiaj wypisujemy cie ze szpitala.
-Tak ?! To wspaniale.
-I przed szpitalem czeka na ciebie Robert.Powiadomiliśmy go o tym już wczoraj.
-Czy mogę już wyjść
-Biegnij do niego :)
Anita nie posiadała się z radości.Gdy wyszła na zewnątrz zauważyła Roberta.Ale nie był już na wózku.Stał na własnych nogach.
-Robert ?! Ty możesz chodzić??
-Tak chciałem zobaczyć czy kiedy będę inwalidą dalej będziesz mnie kochać
-Co za ulga .Chodźmy do mnie ok?
-Spoko
Razem poszli do Anity.Weszli na górę i chcieli nadrobić stracony czas.Rzucili się na łóżko i zaczęli się nawzajem rozbierać.On dotykał ją po całym ciele i całował po szyi.Ona była bardzo szczęśliwa.Następnego ranka dziewczyna obudziła się w ramionach chłopaka.Po chwili zaczęła mieć mdłośći.Posłała chłopaka po test ciążowy.Wynik był pozytywny.Oboje byli załamani.Ona niedawno wyszła z psychiatryka a jego pobili.Nie byli gotowi na rolę rodziców.Tym bardziej,że rodzice Anity wyjechali a on nie miał rodziców.Dziewczyna zaproponowała aby Robert wprowadził się do niej.
Chłopak od razu się zgodził.Ciąża przebiegała prawidłowo.Po 9 miesiącach Anita urodziła zdrową córeczkę.Dali jej na imię Nadia.