wtorek, 25 czerwca 2013

rozdział 2

Po pocałunku dziewczyna wróciła do domu jak na skrzydłach.Jej krótka lecz przyjemna znajomość z Robertem przerodziła się w prawdziwą miłość.Następnego dnia Anita zobaczyła Roberta w swojej szkole,zapytała co on tu robi a on na to:
-Witaj,nie mogłem się doczekać kiedy cię w końcu zobaczę 
-O jak miło ale co ty tu robisz?
-Przeniosłem się do tej szkoły chcę być jak najbliżej ciebie.
-Dziękuję może powtórzymy dzisiaj wczorajsze spotkanie?
-Z miłą chęcią o 18 w tej samej kawiarni?
-Ok 
Następnie Robert dał Anicie naszyjnik z połówką serca.
-To dla ciebie.Będziemy to nosić każdego dnia pamiętając o sobie
-Na pewno tego nie zdejmę.
Drryń wtem zadzwonił dzwonek wszyscy rozeszli się do klas.
O 18 dziewczyna przyszła do kawiarni ,niestety chłopaka w niej nie było .Anita czekała ,i czekała lecz po godzinie zrezygnowała i postanowiła wrócić do domu.Gdy wracała przez park było już ciemno ,nikogo w parku już nie było lecz z za drzewa pojawił się zamaskowany mężczyzna i zadał Anicie kilka ciosów nożem.Dziewczyna upadła na ziemię ,leżała tak 30 minut gdy znalazła ją jakaś kobieta.Od razu zadzwoniła na pogotowie i zabrali Anitę.Po 20 do rodziców zadzwonił telefon
Halo czy rozmawiam z rodzicami Anity?
-Tak a co się stało?
-Państwa córkę ktoś napadł ok.godziny 19:30 
-Naprawdę ? A w jakim jest stanie?
-Jej stan jest stabilny ,jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo .
-W jakim szpitalu się znajduje?
-Jest w szpitalu Wszystkich Świętych123 
-Za chwilę tam będziemy
-Dobrze
Po 20 minutach rodzice dotarli do szpitala .Lekarz powiedział im ,że nie mogą porozmawiać dzisiaj z córką ,ponieważ jest w śpiączce.Spędzili tam całą noc.
Wieści w szkole szybko się rozeszły ,wszyscy wiedzieli o tym lecz nie Robert.Dowiedział się tego od swojego kumpla Damiana
-Stary wiesz że napadli Anitę
-Kiedy ?
-No wczoraj ,co ty nie wiedziałeś ? Przecież mieliście się wczoraj spotkać
-O kurde ! Zapomniałem gdybym tam był nic by się nie stało! Jadę do niej 
-Przecież mamy zaraz matmę
-Walę matmę ważniejsza jest dla mnie Anitka
Po kilkunastu minutach Robert dotarł do szpitala.
Wszedł do sali i pierwsze co zobaczył to wisiorek leżący na podłodze,to był ten sam wisiorek ,który jej dał
Ona leżała na łóżku
-Witaj kochanie
-Odejdź tyle wczoraj na ciebie czekałam a ty mnie wystawiłeś,gdybyśmy się spotkali nie było by mnie tutaj
-Wiem zdaję sobie z tego sprawę,ale zapomniałem
-Zapomniałeś o mnie tak szybko! Wyjdź nie chcę widzieć cię tu więcej !
Chłopak wyszedł załamany przez swoją głupotę stracił miłość ukochanej,nie pozostało mu nic więcej jak wrócić do domu....
Dziewczyna rozpłakała się..
Po 2 dniach mogła wrócić do domu :)
-Witaj córeczko tak się o ciebie martwiliśmy !
-Nie mam ochoty z wami rozmawiać zerwałam z Robertem !
Po tych słowach rozpłakała się i poszła do pokoju
Płakała całą noc ,nikt nie mógł jej uspokoić.Następnego dnia Anita postanowiła ,że porozmawia z Danielem
Cześć Daniel
-Cześć o czym chciałaś ze mną porozmawiać
-O Robercie.Czy on kogoś ma na boku?
-Nie no coś ty oszalałaś! ON kocha tylko ciebie .Przez kilka dni nie chodzi do szkoły ,cały czas nie może wybaczyć sobie tego,że o tobie zapomniał .Mówi że to wszystko jego wina.
-Dzięki za informacje paa
Dziewczyna wybiegła i od razu poszła do Roberta.Cały dzień padało wszyscy mieli parasolki a ją to kompletnie ni interesowało chciała tylko zobaczyć Roberta.
Doszła do domu Roberta.Zadzwoniła dzwonkiem i czekała aż Robert jej otworzy.Po chwili drzwi otworzyły się .To był Robert.Anita była szczęśliwa że w końcu może go zobaczyć ,nie zastanawiając sie długo rzuciła mu się  w ramiona.Chłopak nie mógł uwierzyć w to ,że jego ukochana ściska go tak mocno i jest przy nim tak po prostu....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz