piątek, 20 grudnia 2013

rozdział 22

Gdy zapadł wieczór, chłopak nie wiedział gdzie iść, co zrobić. Postanowił wyjść na dwór, do jego oazy spokoju. Deszcz spływał mu po policzkach. Sam Rafał usiadł i myślał. Myślał nad swoim marnym życiem.
Nagle przed swoimi oczyma ujrzał Anitę. Odsunął się i upadł na kolana.
Zjawa przybliżała się do niego coraz bliżej i bliżej.
-Rafał, Nadusia tęskni za tobą- Mówiąc to wyciągnęła rękę.
-Jjjak, gdzie co?- Miotając się wyjąkał.
-Choć do mnie.!
-Nie bój się- Wrzeszczała Anita.
Wzbij się wysoko, niech sprawy przyziemne przestaną się liczyć. Czas dla nas stanie, nie będzie już nas. Odejdziemy w ciszy, spokoju i zapomnieniu.- Przekonywała go Anita
Nagle niebo otworzyło się, mała Nadusia jakby na chwilę ożyła. Wszystkie wspomnienia zaczęły powracać.
Całe życie powtórzyło się.
Jak gdyby nigdy nic Rafał wstał chwycił Anitę za ręce i razem z nimi tworzył już rodzinę na górze.
Wszystko zatrzymało się. Ludzie patrzyli na niebo, a z nieba padał deszcz.
Gdybyśmy tylko mogli tak zatrzymać wszystko, świat przestałby się liczyć i na chwilę zapomnieli.
Tak właśnie Anita zapomniała o Robercie. O strasznych przeżyciach.
Miała nadzieję, że chociaż tam ułożysz sobie życie obok Boga.
I to właśnie z Bogiem będą odwiedzać Ziemie.
Tak tylko sporadycznie.
Cała trójka myślała, że ich życie zostało pisane ołówkiem!
Wszystko zmazać gumką i zacząć to od nowa. Każdy miał nadzieje, że ich złe wspomnienie można tak po prostu wymazać i napisać coś innego. Lepszego, piękniejszego. Coś niepowtarzalnego !




                                                                                                                         


wtorek, 17 grudnia 2013

Rozdział 21

Chłopak szybko podbiegł do dziewczyny i zaczął nią potrząsać :
-Nadia obudź się !, Do jasnej cholery obudź się!.- Rafała wrzeszczał ile miał sił w płucach, to jednak nic nie dało
-Anita coś ty zrobiła, no co ?! - On chciał się tylko dowiedzieć co się stało
-Nie wiem, byłam tam i jestem tu..- Anita straciła głowę , nie miała pojęcia co się dzieje
Rafał szybko zaczął ubierać Nadusię i swoją ukochaną. Zawiózł je na pogotowie myśląc, że jego córeczka będzie żyła.

Chwilę później..

Cała trójka dotarła na miejsce, tam przyjął ich lekarz
-Witam, w czym mogę pomóc?- Zapytał lekarz z lekka zdziwioną miną.
-Jak to w czym? Ratujcie moje dziecko !
Doktor Paul wziął malutką na ręce i stwierdził, iż Nadusia nie żyje.
Ta wiadomość całkowicie dobiła Rafała. Okazało się także że Anita uciekła do szpitalnej toalety i popełniła samobójstwo. Podcięła sobie żyły.
Załamany 19 latek usiadł na ławce, ta cała smutna rzeczywistość zaczęła go przerastać. Tyle problemów na głowie, i teraz jeszcze to !
Po chwili dosiadł się do niego pewien mężczyzna. Typowy, czarne spodnie, kurtka szara obcięty na krótko.
Przedstawił mu dziwną propozycję.
-Witam, jestem Konrad słyszałem przez przypadek co cię spotkało. -Zaczął opowiadać Konrad.
-Tak, ale o co ci chodzi?- Z lekka zirytowany chłopak miał już odchodzić kiedy mężczyzna złapał go za rękę.
-Poczekaj ! Jeśli chcesz mam pewną propozycję. Ja będę dawał ci kasę w zamian za to ty będziesz musiał związać się z pewną dziewczyną-Ta propozycja trochę zszokowała chłopaka, ale wiedział że ta kasa mu się  przyda.
Kilka dni później do jego drzwi zapukała jakaś dziewczyna. Gdy Rafała otworzył drzwi jego oczom ukazał się mężczyzna przebrany za kobietę !
Chłopak wpuścił go do środka a ten rzucił mu się w ramiona, zaczął go całować. Mężczyzna był w tym taki prawdziwy a 19 latek przerażony. Odepchnął go, nie wiedział co ma zrobić w takiej sytuacji. Kiedy oboje usiedli Milena bo tak kazał do siebie mówić ten typ wyjaśnił mu , że to Konrad kazał mu tu przyjść. Powiedział, iż Rafał jest zainteresowany związkiem z transwestytą.
Wtedy chłopak doznał olśnienia to za to mu mężczyzna chce płacić. Zdał sobie sprawę, że kaska to nie wszystko i wyprosił "Milenę' z domu.
Te kłopoty zaczęły doskwierać coraz bardziej tak jak głód.Czuł, że nie ma po co żyć ani dla kogo !
Chciał zapomnieć o tym co się stało. Marzył tylko aby umrzeć, oddać się śmierci. Spojrzeć jej w twarz i powiedzieć''NIE BOJĘ SIĘ CIEBIE''
Ale co go tu jeszcze trzyma, tego sam nie wiedział. Tego nikt nie wie



sobota, 14 grudnia 2013

Rozdział 20

Tak jak się umówili, już rano Anita i Nadia musiały opuścić mieszkanie. Dziewczyna z córka chodziły po ulicach, zmęczone i głodne. Nie miały co ze sobą zrobić. Usiadły w wąskiej uliczce i czekały. Koło nich przechodziły dziwne typy. Jedni naćpani drudzy nachlani. To wszystko ją przerastało, nie wiedziała co ją czeka. Ale cóż ona mogła.. Idąc przed siebie natknęła się na Rafała.
-Anita to ty?-Zapytał zdumionym głosem.Chciał odgarnąć jej brązowe włosy z policzka, jednak dziewczyna odepchnęła jego dłoń.
-Odejdź, nie potrzebuje twojej pomocy!-Nie miała ochoty rozmawiać z chłopakiem.
-Kochanie, zapomniałaś jak nam było razem dobrze, tyle pięknych chwil, nie zapomnianych chwil.-Poczucie winy zżerało go od środka. Nie zastanawiając się ani chwili dłużej uklęknął przed ukochaną i śpiewał balladę.
-No przestań.! Nie wygłupiaj się-Mówiąc to na brudnej twarzy pojawiał się rumieniec.Chwyciła za rękę Rafała i podniosła go z Ziemi.
-To przyjmujesz moje przeprosiny? Tak bardzo mi na tobie zależy. Zrezygnowałem ze studiów, wracamy do domu-Trzymając Anitę za rękę prowadził ja w kierunku lotniska.Już wieczorem byli w domu.Na twarzy obojga młodych ludzi widniał po raz pierwszy uśmiech.
Wszystko zmierzało ku dobremu, cały świat wracał do normy.
Pewnej nocy Anita obudziła się z krzykiem, na rękach miała krew, była cała spocona. Siedziała na podłodze w kuchni z zakrwawionym nożem w ręku.

W przedpokoju leżała Nadia, nie oddychała. Po chwili dotarło do Anity co zrobiła.
Nagle do pokoju wszedł Rafał, to co zobaczył przerosło wszelkie oczekiwania.
Mała Nadusia leżała na dywanie cała we krwi, obok niej siedział półprzytomna dziewczyna

wtorek, 8 października 2013

Rozdział 19

Na początku chciałam was serdecznie przeprosić za to, że posty ukazują się tak rzadko, ale to przez to że byłam przez jakiś czas w szpitalu i mam kłopoty ze zdrowiem. Teraz już jest lepiej i posty będą pojawiać się co 3 dni :)
 



Stała nad mostem patrząc w fale, na ramieniu poczuła czyjś dotyk, odwróciła się.
Za jej plecami nie było nikogo.Chciała skoczyć, zapomnieć o tych wszystkich krzywdach, które ją spotkały.
Jednak w głębi duszy czuła, że jest potrzebna Nadusi.
-Gdyby jej nie było..-Mówiła sama do siebie,ze łzami w oczach i drżeniem głosu.
Usiadła na barierkę i patrzyła w dół. Ciągle miała przed oczami Rafała wyprowadzanego przez policję.
Przypomniała sobie o Robercie, który nigdy by nie pozwolił by ktoś skrzywdził jego księżniczkę, o Damianie on też ją skrzywdził, o Danielu "przyjacielu Roberta.To wszystko już było, nigdy nie wróci.
Po policzku poleciała łza a wraz za nią kilka innych.
Chwilę potem zeszła z barierki i udała się do domu aby spakować swoje rzeczy.Niestety był tam również Rafał, ale Anita postanowiła być silna. Zaczęła pakować siebie i córeczkę. Do pokoju wszedł z impetem zdenerwowany mężczyzna.
-Co ty robisz?Zapytał trzymając w ręku kubek z gorącą kawą. Nie spodziewał się tego, że jego kobieta chce od niego odejść.
-Wyprowadzam się ,nie widać?-Widać, było iż nie żartuje.Pakowała bluzkę za bluzką, spodnie za spodniami.Nie kontrolowała się.
-Nigdzie nie idziesz rozumiesz-Słychać było tylko dźwięk tłuczonego szkła, Rafał nie miał już kubka w ręku..
-Idę! Nie zabronisz mi!-Krzyczała bez opamiętania dziewczyna, zapominając o tym jak bardzo jej na nim zależy.Postanowiła, że zrobi to i koniec!
Nic już nie odpowiedział tylko wyszedł z pokoju. Dotknęło go to bardzo.
Ona pakowała swoje rzeczy dalej, w głowie miała tysiące myśli, nie umiała ich jednak powiedzieć.
Każdy ruch ręką co raz bardziej ją bolał. Nie chciała go zostawiać ale musiała.
Po kilku minutach była już gotowa, wzięła Nadusię na ręce i wyszła.
Przy drzwiach powiedział:
-Wychodzę, baw się dobrze.-Po tych słowach wyszła i trzasnęła drzwiami.
Rafał zrozumiał, że to koniec że ona już nie wróci. Usiadł na kanapie i myślał dlaczego. Chwilę potem bił się z myślami.Wstał i rozwalał wszystko co miał. Walił pięściami w stół, kopał w drzwi, jednym słowem nie dawał sobie sam rady.Każda sekunda  była jak godziny, dłużyły się w nieskończoność.
Dziewczyna błąkała się po ulicach, wszyscy zerkali na nią ukradkiem.Nawet nie zdawali sobie sprawy w jakiej jest sytuacji. Zmuszona była iść do Daniela tylko jego znała. Szła ciemnymi uliczkami bojąc się tego spotkania.Gdy stanęła przed drzwiami ogarnął ją strach. Zadzwoniła do drzwi, po krótkiej chwili otworzył im Daniel.
-A więc jednak wróciłaś?-Zapytał z uśmiechem na twarzy i satysfakcją.
-Nie mam się gdzie podziać, czy mogłabym się zatrzymać u ciebie na jedną noc?-Serce waliło jej jak oszalałe, bała się go.
-Dobrze wejdź,porozmawiamy..
Anita weszła do środka.Postawiła torbę pod ścianą a małą położyła spać.
-Usiądź ja nie gryzę.-Zaproponował mężczyzna nalewając wino do kieliszków.Liczył na romantyczny wieczór.
-Ja nie piję wina, wybacz.-Wina miała już dość!
-Okay, ale porozmawiać i tak musimy.-Na razie wydawał się dość sympatyczny.
Daniel zbliżył się do dziewczyny, zaczął ja obejmować i stawał się co raz bardziej nachalny.Nie mogła mu przecież od mówić,przecież wyrzucił by ich na bruk.Po chwili powiedział o co mu chodzi. Zgodziła się,nie mogła protestować.
Przez całą noc robiła to co on kazał, przecież to on rozdawał karty.Czuła się upokorzona

środa, 25 września 2013

Rozdział 18

Po obejrzeniu całego domu Anita od razu zabrała się za wieszanie i rozpakowywanie swoich rzeczy.Dziewczyna bardzo liczyła na romantyczny wieczór ze swoim narzeczonym,niestety chłopak miał lepsze zajęcia:
-Rafałku dzisiaj spędzimy romantyczną noc,będzie świetnie.-Na jej twarzy promieniał uśmiech,a z czoła spływam pot po ciężkim dniu pracy.
-Kochanie jestem umówiony z kumplami, możemy to przełożyć?-Wyjąkał to cicho chłopak i wyszedł z domu.
-Jak on mógł tak mnie potraktować,tak się za nim stęskniłam a on co?-Kobieta kipiała ze złości.
Usiadła na fotelu i włączyła telewizor, mijały kolejne godziny a jego nie było w domu.
Anita nie tak wyobrażała sobie tą noc.Czuła wielki żal a jednocześnie bała się o Rafała, ponieważ było już po północy a on nie wracał do domu.
Kilka godzin później mężczyzna wrócił, był napity tak ,że nawet nie mógł stać i ledwo doszedł do mieszkania.
-Rafał! Ja czuję od ciebie alkohol,gdzie byłeś,mów!-Krzyczała dziewczyna podnosząc mężczyznę z podłogi.Nie było to łatwe zadanie.Jednak udało się.
Chłopak nic nie odpowiedział, ponieważ był zbyt pijany.
Kobieta była załamana postawą swojego ukochanego, liczyła na to że tu będzie lepiej a jest coraz gorzej.
Następnego ranka dziewczyna wstała, nie mogła zasnąć po wczorajszym incydencie.Od razu zabrała się do sprzątania.To ją uspokajało,niestety chwila spokoju nie trwała długo do drzwi ktoś się dobijał.
Szybko odłożyła odkurzacz i otworzyła.Okazało się,że to dwóch policjantów.
-Welcome we found Mr. Raphael?
-Yes he is sleeping now.
-Please,go for him!
-Raphael policeman to you!-He is slow going.
-Yes?-was surprised the police visit
-you come with us
-Okay.
-Rafał co to ma znaczyć-po policzku dziewczyny poleciały łzy,cały jej świat się zawalił.
-Nic kochanie zaraz wrócę.
To był straszny widok zobaczyć swojego mężczyznę odchodzącego z policjantami.
Chwilę później wstała mała Nadusia.
-Na śmierć zapomniałam za chwilę musi iść do przedszkola-To było okropne tyle rzeczy na głowie a tak mało czasu dla tej młodej dziewczyny.
Szybko ubrała dziecko i wyszły.Miały szczęście  bo akurat zaczynało się śniadanie.
-Pa kochanie mamusia nie długo wróci.
-Dobze mamcu. Dziewczynka szybko znalazła sobie w przedszkolu nowych znajomych.
Anita nie wiedząc do kogo się zwrócić wyszła na miasto zrobić zakupy.Wchodząc do ostatniego sklepu z ubraniami potrącił ją jakiś wysoki facet.
-I'm so soryy.
-Fine,kurcze co ja teraz zrobię?-Wszystkie zakupy leżały na ziemi.
-Mówi pani po polsku?-Dla młodego mężczyzny był to szok spotkać tu polkę.
-Tak,przyjechałam tu wczoraj i nie znam dobrze języka.-Ewidentnie spodobał jej się chłopak.
-Może wyskoczymy na jakieś ciastko w ramach przeprosin?-Liczył na odpowiedź taak.
-Dobrze może mi pan pomóc nieść je do domu-Była ciekawa czy jej pomoże :?
-Oczywiście,że pomogę.Pani prowadzi.
-Mów mi Anita.
-Dobrze a do mnie mów Daniel.
To imię przypomniało dziewczynie wszystkie stare czasy,i te złe i te dobre.
Po 15 minutach dotarli do domu.Postawili zakupy w mieszkaniu i wyszli do kawiarni.
-Czy tak piękna pani jest sama?-W duszy pragnął usłyszeć nie ...
-Jestem singielką ,ale mam dziecko-Anita skłamała,chciała się wyrwać od problemów.
-Uwielbiam dzieci,mnie to nie przeszkadza.
Szybko zjedli desery i chłopak zaproponował,aby poszli do niego.
Chwilę później byli już na miejscu.Mieszkanie było ogromne,takie nowoczesne tego Anita nie znała.
Usiedli na kanapie,on otworzył butelkę oboje byli w szampańskim nastroju.Muzyka grała,wino się lało.
Jednak Danielowi to nie wystarczało,delikatnymi ruchami masował kolano dziewczyny,później dotykał ją wyżej i wyżej.
-Daniel przestań!-To jej się nie podobało.
-Przestań narzekać, nie rób z siebie zakonnicy.-Teraz to nie było śmieszne.
-Ale ja nie chcę!-Stanowczo mówiła dziewczyna.
On jednak jej nie słuchał,w końcu wstała a on złapał ją w pasie i zaczął całować.Wtedy wzięła kieliszek z winem i oblała go.Szybko odskoczył od nie a ona wybiegła z mieszkania.Całą drogę do domu płakała.Zatrzymała się przed blokiem,zdała sobie sprawę ,że nie jest już nikomu potrzebna.Wszyscy do okoła ją krzywdzą.Postanowiła pójść na most.Biegła przed siebie nie oglądając się.
Dotarła na most,ludzie chodzili i patrzyli na kobietę w rozdartej sukience,zapłakana i potarganą.
Tą kobietą była Anita...



Ciąg dalszy za trzy dni





czwartek, 12 września 2013

Rozdział 17

Po spotkaniu w parku Anita położyła spać malutką do pokoju.Jednak Nadia w cale nie była taka chętna aby zasnąć.Po 1 godzinie usypiania udało się,choć wcale nie było łatwo.Dziewczyna postanowiła trochę ogarnąć w mieszkaniu,w końcu po mimo młodego wieku była już matką.
Nadeszła noc,narzeczona udała się już do snu,niestety co noc miała koszmary związane z Rafałem.
Dziewczyna biegła z chłopakiem za rękę i coś ich goniło,w końcu on upadł a ona biegła dalej.Słyszała tylko potworne krzyki.W tym momencie obudziła się,cała spocona i zapłakana.Tak było codziennie,bardzo tęskniła za ukochanym.Rano Anitka zrobiła sobie śniadanie,zaprowadziła Nadię do żłóbka a sama udała się do nowej pracy jako sekretarka w biurze.Było tam strasznie nudno,ale zarobki całkiem niezłe.O 14:00 Dziewczyna wyszła z pracy,dostała wypłatę więc poszła na zakupy.Wydała ponad 200 zł jednak sporo było tych zakupów.Razem z córeczką wróciły do domu,a przed drzwiami stała Iwona z Klaudią.
-O Iwona,strasznie cię przepraszam ale musiała zrobić zapasy i wiesz.Długo już tu czekasz?-zapytała zawstydzona dziewczyna.
-Nie,kilka minut-Widać było,iż koleżanka nie miała do niej żalu.
Ta wpuściła ją do domu,i wysłała dziewczynki do pokoju aby one mogły porozmawiać.
-Wiesz co bardzo tęsknie za Rafałem,co noc śni mi się.-Zaczęła opowiadać Anita
-Nie martw się,na pewno coś wymyślimy-Pocieszała Iwona
-Ale co?Innego sobie nie znajdę-Zażartowała koleżanka.
-Jeżeli tak ci na nim zależy,to pojedź do niego.-Zaproponowała dziewczyna,widać było w jej głosie powagę i przekonanie.
-Chciałabym ,ale przecież nie zostawię tego wszystkiego i od tak nie wyjadę.-W pokoju zapanowała cisza.Naglę do salony wbiegły Klaudia i Nadia.Chciały pokazać jakiego ładnego wierszyka się nauczyły.
-Mamusiu ,mozemy ci pokazac wielsyk-Widać było łzy w oczach Anity,jednak nie chciała dać po sobie poznać.
-Dobrze dziewczynki-Nastrój kobiety szybko się poprawił.
"Mamo mamo,co ci dam?
Tylko jedno seldusko mam,
Kolam ciebie,i tatusia niech mamusia
do niego lusa"
Anita nie wiedziała co powiedzieć,po prostu ją zatkało.
-Mamusiu plosę pojecemy do taty?-Nalegała Nadia
-Wiesz co kochanie idź z koleżanka do pokoju a ja się z Iwoną zastanowię-Musiała tą całą sytuację przemyśleć.
-I co mam teraz zrobić-Młoda matka była rozbita
-A co masz robić? Nie zastanawiaj się jedź
                                                                    ****
Obie leciały już samolotem do Stanów Zjednoczonych.Dziewczyna wiedziała,że Rafał to ten jedyny.
Po dwóch godzinach lotu dotarły na lotnisko.Chłopak czekał na nie,z kolegą ze studiów.
-Witaj kochanie,strasznie za tobą tęskniłam-Rozczuliła się kobieta
-Ja za wami też,chodźcie do mojego mieszkania-Zaproponował Rafał.
Mała Nadia była szczęśliwa,że mama jest z tatą.
Pierwsze wrażenie po wejściu do mieszkania WOW
Mieszkanie było ogromne,był tam pokój dla Nadusi i Anity i Rafała.
W pokoju dziewczynki były na ścianach, namalowane króliczki,wielkie różowe łóżko,i ogromna czarna szafa.Wszędzie plakaty lalek barbie.Pokój marzeń każdej dziewczynki
Natomiast sypialnia tych dwojga,niesamowita łóżko z baldachimem,duża szafa z lustrami,ściany pomalowane na kremowo a podłoga drewniana.
Ciekawe czy Anita i Rafał stworzą tu swoje gniazdko,czy jednak ktoś wejdzie w ich związek z butami?
Tego dowiecie się niebawem

sobota, 7 września 2013

Libster Blogger Award

Witajcie,sorka ,że tak długo nie ma rozdziału ale po prostu gdy zaczęła się szkoła,znajduję mniej czasu na bloga.Ale nowy rozdział pojawi się jeszcze dzisiaj.
Przechodząc do tematu,zostałam po raz drugi nominowana do Libster Blogger Award,przez Julia Pyy i bardzo jej za to dziękuje.
Parę słów o LBA:
Nominacja Libster Blogger Award jest otrzymywana od bloggera,który uważa,że dana osoba dobrze wykonała swoją pracę.Przyznaje się tą nominację blogom o mniejszej liczbie obserwatorów.Gdy odbierze się taką nagrodę należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych id osoby nominującej.Następnie ty nominujesz 11 wybranych blogów i zadajesz im 11 pytań(trzeba ich o tym poinformować).Nie można nominować osoby,która ciebie nominowała.

Pytania od Julia Pyy
1. Jest coś czego się wstydzisz?
2. Lubisz zmiany?
3. Kim chcesz być w przyszłości?
4. Co myślisz o współczesnym społeczeństwie?
5. Co jest rzeczą w życiu, najważniejszą.
6. Co lubisz robić będąc sama w domu?
7. Czego się boisz najbardziej?
8. Czy byłabyś zdolna do czynu przestępczego?
9. Daj jakąś przydatną poradę...
10. Wiesz co to jest podświadomość?
11. Czym jest dla Ciebie wiara?

Odpowiedzi:
1.Kiedyś,obgryzałam paznokcie.
2.Zależy jakie
3.Dziennikarką,lub pisarką
4.Nasze społeczeństwo co raz bardziej się rozwija.Jest dużo projektów z Unii.
5.Rodzina
6.Tańczyć
7.Pająków
8.Nie
9.Nigdy się nie poddawaj
10.Jest to funkcja ludzkiego mózgu
11.Wiara jest dla mnie czymś ważnym.


Nominowani:
1.http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/
2.http://kolorowadusza.blogspot.com/
3.http://funkyhejt.blogspot.com/
4.http://oto-brokacik.blogspot.com/
5.http://weight-loss-is-my-life.blogspot.com
6.http://martynaandkarolina.blogspot.com/
7.http://storybelel.blogspot.com/
8.http://peaceee-loveee.blogspot.com/
9.http://anuula.blogspot.com/
10.http://aleksandra222.blogspot.com/
11.http://klaudyynka.blogspot.com/

Pytania do nominowanych
1.Ile masz lat?
2.Co robisz w wolnym czasie?
3.Lubisz zwierzęta?
4.Jaki jest twój ulubiony kolor?
5.Jakie jest twoje hobby?
6.Masz rodzeństwo?
7.Jaki masz styl?
8.Jakie blogi czytasz?
9.Lubisz książki?
10.Jaki jest twój ulubiony przedmiot w szkole?
11.Jakiego przedmiotu w szkole nie lubisz?

niedziela, 1 września 2013

Rozdział 16

Aby uczcić zaręczyny,Rafał postanowił urządzić romantyczną kolację przy świecach.Wysłał Anitę na zakupy,namawianie nie trwało jednak długo.Dziewczyna szybko ubrała się i wyszła.Chłopak przyrządził homara,na stole ustawił dwa błyszczące się kieliszki,na środku postawił bukiet czerwonych jak krew róż.Ustawił tam także czerwone wino,stół posypał płatkami kwiatów.Zrobił ścieżkę z płatków róż,prowadzących od drzwi do stołu.Widać,że ten wieczór zapowiadał się obiecująco.
Po 1 godzinie czekania do domu weszła Anita.Od razu zauważyła ścieżkę.Postanowiła za nią iść.W salonie z tulipanem w ręku stał już Rafał.Dziewczyna była w szoku.
-Witaj,kochanie-Tymi słowami chłopak pożegnał ciszę w pokoju.
-Rafał,co to ma znaczyć-Zapytała dziewczyna z zachwytem w głosie.
-Chciałem uczcić nasze zaręczyny-Widać,że ciężko nad tym pracował.Udało mu się oczarować jego ukochaną.
-Jesteś najlepszy-Anita od razu rzuciła się narzeczonemu na szyję.
-Usiądź-zaproponował ucieszony mężczyzna.
Na początek do stołu Rafał podał homara,po posiłku otworzył czerwone wino.Dziewczyna była już w niebo wzięta.
-Anito od dawna chciałem ci to powiedzieć,ale nie wiedziałem jak-ton chłopaka od razu się zmienił.
-Co się stało,czyżbyś chciał ze mną zerwać?-Do oczu jego ukochanej napłynęły łzy.Atmosfera wygasła.
-Nie,nigdy w życiu-Zaprzeczył stanowczo .
-To o co chodzi-Anita była już totalnie zdezorientowana.
-Dostałem propozycję wyjazdu do Stanów Zjednoczonych-W końcu wydusił z siebie chłopak.
-Ależ to wspaniale,dlaczego więc jesteś taki smutny?-Zapytała poirytowana,myślała że to coś poważnego
Rafał wstał z krzesła,nie mógł tego wytrzymać
-Czy ty nie rozumiesz,za dwa dni mogę wyjechać do Stanów.Tyle kilometrów od ciebie,od Nadusi.-Krzyknął, to napięcie tak go zestresowało,iż z oczy poleciały łzy.
W pokoju zapanowała przerażająca cisza.Dziewczynę zatkało.
-Ale Rafał,musisz jechać nie możesz zmarnować takiej szansy przeze mnie.-Narzeczona nie mogła pozwolić na to aby jej miłość zmarnowała sobie życie.
-Wiem,to dla mnie ogromna szansa,ale co z nami?Zapytał rozdarty chłopak
-Moja miłość do ciebie jest tak duża ,że nawet tornado jej nie zniszczy-Ton dziewczyny zmienił się.
Rafał był zły,że musi podejmować tak trudne w jego życiu decyzje.
Z jednej strony kocha Anitę i Nadię,ale zawsze marzył o tym aby polecieć do Stanów.
Ta decyzja nie była łatwa,więc postanowił powiedzieć Anicie o swojej decyzji jutro.
Do końca wieczoru atmosfera u młodych zakochanych była wyśmienita.Ani razu nie rozmawiali już o Stanach.
Po kolacji poszli już spać,jednak dziewczyna zamartwiała się tym bardzo.Nawet nie zauważyła,że Rafał jest z Nadusią w kuchni.Nie miała do tego siły
                     
                                                                 ***
Nadszedł dzień,kiedy ukochany musiał wyjechać.
-Żegnaj Anitko,zawsze będziemy w kontakcie.-Oboje mocno przytulili się do siebie.
-Nigdy o tobie nie zapomnę Rafale,będę dzwonić kilka razy dziennie.-Dziewczyna próbowała opanować emocje.
Ich pożegnanie nie trwało zbyt długo,gdyż nadszedł czas odlotu.
Dla dziewczyny była to ciężka decyzja.Została już sama ,jedynym jej oparciem była córeczka.
Gdy Obie z Nadią wróciły do domu,Anita płakała cały dzień.Chociaż wiedziała,że tak będzie lepiej.Aby się trochę uspokoić położyła się spać.
Następnego dnia rano,obudziła ją córka.Już od samego ranka nie dawała jej spać.
-Ale cóż takie jest życie-Pomyślała logicznie dziewczyna.
Żeby zapomnieć o przytłaczających ją problemach,postanowiła wybrać się z dzieckiem do parku.
15 minut później dotarły na miejsce.W parku było cudownie,dookoła wiele zielonych drzew.
Ptak pięknie śpiewały,a kwiatu pachniały cudownie.Nieopodal parku był plac zabaw,a że Nadia była już dużą dziewczynką nalegała na spacer tam.
Bawiła się tam świetnie,wszędzie pełno dzieci a Anita powoli oswajała się z byciem samą.
Gdy czytała książkę zobaczyła,kobietę w jej wieku.Wysoka brunetka,dobrze ubrana.Wyglądała na sympatyczną.
-Cześć jestem Anita a ty?-Zapytała nieśmiało
-Hej,jestem Iwona.-Odpowiedział ciepło kobieta
-Ile masz lat-Podpytywała dziewczyna
-23 a ty-odpowiedziała
-Serio ja też.Interesuję się dziećmi.Mam jedną córeczkę.O zobacz chyba się zaprzyjaźniła z jakąś dziewczyną-Wskazała palcem na małą brunetkę.
-To twoja córeczka,a ta z którą się bawi to moja .-Zaśmiały się kobiety.
Widać było,że nawiązują wspólny temat.
Po 2 godzinach rozmowy,okazało się że mają wiele wspólnego.Obie są same,lubią psy i koty.
-Miło mi się z tobą rozmawiało Iwono,może spotkałybyśmy się jutro u mnie?-Zaproponowała Anita.
-Z miłą chęcią wpadnę jutro z Klaudią.Kobieta uśmiechnęła się i odeszła z wózkiem

Widać było iż nowa przyjaciółka dobrze zrobiła Anicie.Czy będą to przyjaciółki na zawsze:)
Na razie wszystko na to wskazuje


 

środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział 15

Chłopak biegł przed siebie,nie zważając na nic i na nikogo.Po kilkuset metrach zatrzymał się ze zmęczenia.Usiadł na ziemi i myślał jak uratować ukochaną.Postanowił jechać na "stopa"
Pierwsze kilka samochodów odmówiło pomocy,jednak młoda kobieta z chłopakiem,kiedy usłyszeli historię Rafała chcieli mu pomóc.Jeszcze,kiedy chłopak był przetrzymywany podsłuchał rozmowę porywacza.Wynikało z niej,że Anita jest na Warszawskim Żoliborzu,w jednym z domów.Cała trójka udała się tam w pośpiechu.Dla chłopaka liczyła się każda minuta.30 minut później dotarli na miejsce.
-Dziękuję wam za pomoc,gdyby nie wy nie wiem co by się teraz ze mną działo.Niestety tą sprawę chcę załatwić sam.
-Nie ma sprawy,to był nasz obowiązek.Wszystko rozumiemy i życzymy powodzenia.-Oboje odjechali z piskiem opon.
Rafał zmierzał do pierwszego domu,kiedy nagle usłyszał wołanie o pomoc.Gdy podchodził bliżej drugiego domu krzyki stawały się co raz głośniejsze.
Delikatnie zapukał do drzwi,jednak nikt mu nie otworzył.Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.Wybił okno,które znajdowało się najniżej.Po cichu skradał się do jednego z pokoi.Dom w środku był ogromny,korytarz pięknie ozdobiony.Na ścianach wisiały nie ziemskie obrazy.Kiedy wszedł do pokoju zobaczył leżącą i zakrwawioną Anitę.Nad nią stał dobrze zbudowany mężczyzna,z pasem w ręku.Tym przedmiotem bił dziewczynę.Nie zastanawiając się długo wziął leżący na stoliku wazon i uderzył napastnika.Ten padł na ziemię,a on z ukochaną uciekli na przystanek autobusowy.Chcieli jak najszybciej znaleźć się w domu Anity.
Po drodze musieli jeszcze pobiec do szpitala,w którym była malutka Nadusia. Kiedy już znaleźli się w szpitalu pobiegli zaniepokojeni do pokoju.Mieli szczęście,w łóżeczku spała słodko Nadia.Wszyscy poczuli wielką ulgę.
Następnego dnia rano do pokoju wszedł lekarz.Gdy zobaczył w jakim stanie są Rafał i Anita zawiadomił policję.Ci przybyli na miejsce już 15 minut później.Para opowiedziała wszystko po kolei jak było na prawdę.
Zostali w szpitalu na kilka dni.
-Rafał,dziękuję ci za to,że mnie uratowałeś.
-No co ty,musiałem to zrobić z miłości do ciebie.Chciałbym aby Nadusia była moim dzieckiem.
-Ona jest twoja,wychowujesz ją,jesteś dla niej ojcem.
Chłopak wstał w z łóżka i ze swojej kurtki wyciągnął pierścionek.
-Anito,czy chciałabyś zostać moją żoną?
-Tak,Rafale tak.
Zaręczyny przypieczętowali pocałunkiem.
Kilka dni potem,mogli opuścić szpital.Cała trójka poszła do swojego nowego domu.
Chłopak wynajął dla nich małe mieszkanko na pięknym osiedlu.
Dziewczyna była w szoku,żę jej narzeczony zrobił jej taką wielką niespodziankę.Mieszkanie miało dwa pokoje,salon,kuchnię i małą łazienkę.
Całe wnętrze urządził Rafał,miał zaoszczędzone 50 tysięcy złoty.
-Kochanie,mieć takiego narzeczonego to skarb.
-Zrobiłem to dla nas misiu.Chcę patrzeć jak ty i Nadia rośniecie.Kiedyś będę pomagał jej w lekcjach,uczył jeździć na rowerze.
-Dam sobie rękę uciąć,że jej pierwsze słowo to będzie"tata"
-Moja miłość jest jak...Nie! Na wyrażenie mojej miłości do ciebie,nie ma w słowniku takich słów.Wyrazić to może jedynie pocałunek.
Anita nawet nie zdążyła nic powiedzieć,ponieważ mowę odebrał jej buziak od Rafała.
Oboje byli bardzo szczęśliwi,że wszystko jest już dobrze.
Czy aby na pewno tak jest??

wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 14



Kiedy Rafał odzyskał przytomność zobaczył,że znajduje się w jakimś opuszczonym magazynie.Obok siebie zauważył płaczącą Anitę.
-Anitko,kochanie nic ci nie jest?Zapytała szeptem chłopak.
-Nie,tylko jestem bardzo słaba.-Odparła z drżeniem w głosie.
-A tak w ogóle.. gdzie my jesteśmy?Cicho spytał kolega.
-Sama nie wiem..-zawiesiła głos dziewczyna
I w tym momencie do magazynu wszedł jakiś mężczyzna.Był dobrze zbudowany,wysoki i miał na sobie czarną bluzę zakładaną przez głowę oraz dżinsy.W ręku trzymał jakiś pakunek.Po woli zbliżał się w ich kierunku.
-No nareszcie wstałeś.-Powiedział nie miłym tonem mężczyzna
-Ale kim pan jest,i gdzie my jesteśmy.-Odezwał się Rafał
-Nie twój interes i zamknij się.-Chamsko powiedział porywacz
Usiadł na krzesło stojące nie daleko i zaczął rozpakowywać paczkę.Wyciągnął z niej kilka paczek narkotyków,z kieszeni wyjął biały papierek i rozsypał na nim narkotyki.Rozejrzał się dookoła,po czym wstał z krzesła.Miał już wciągać narkotyki ,kiedy nagle zadzwonił telefon.Spojrzał się na siedzącą pod ścianą dwójkę i wyszedł z magazynu.Nie było go pół godziny,Anita z minuty na minutę słabła a Rafał z momentu na moment był coraz bardziej przerażony.Wtem do fabryki przyszła nieoczekiwanie mama chłopaka.
-Mamo co ty tutaj robisz?-Zapytał uradowany chłopak
-Przyszłam aby zabrać dziewczynę.
-Ale jak to?Nie przyszłaś aby nas stąd zabrać?
-To ja i Mariusz porwaliśmy was.
-Słucham?! Ty sobie chyba żarty robisz?
-Nie to nie żarty.Dostałam od matki Roberta 20 tysi,nie mogę przepuścić takiej okazji.
-A co ze mną?
-Tobą zajmie się Mariusz.
Kobieta ze łzami w oczach wzięła Anitę pod pachę i wyniosła na zewnątrz.Chłopak był rozczarowany postawą swojej matki.Siedział pod tą ścianą,ze świadomością iż własna matka porwała go.Mężczyzna nagle wszedł do Fabryki tym razem miał o wiele gorszą minę.Rafał próbował się odwiązać aby uciec.Niestety Mariusz zauważył co chciał zrobić jego pasierb i uderzył go w twarz.Ten upadł na ziemię zwijając się z bólu.Nas stole obok narkotyków dostrzegł nóż.Już wiedział co się kroi.Facet podszedł i wziął do ręki nóż i nic nie mówiąc wyszedł na zewnątrz.Kilka minut później,usłyszał krzyki Anity.Tak bardzo krzyczała,a on nie mógł jej pomóc.Był taki słaby,że aż zasnął.
Następnego dnia obudziło go mocne kopnięcie w plecy.To był Mariusz,w ręku trzymał kosmyk włosów.On domyślał się już,że to włosy Anity.
-Wstawaj szczylu,nie po to tu jesteś aby spać.
-Gdzie Anita bydlaku!?
-Tam gdzie jej miejsce.Na ulicy,tylko do tego się nadaje!
-Powiedz dokładnie gdzie jest!
-Dostała klienta i pojechała z nim.-Na twarzy faceta pojawił się uśmiech
-I z czego się tak śmiejesz?!
-Z niej,dobrze ją tam wyszkoli.Pokaże jej,że facet ma racje!
Mariusz tylko rzucił nóż na podłogę i wyszedł z budynku.
Rafał wykorzystał to i podniósł go.Zaczął podcinać linę i po kilku mocnych ruchach,lina puściła a on był wolny.
Szybko wybiegł z magazynu i pobiegł w stronę autostrady.Musiał być bardzo szybki,aby wygrać walkę z czasem.
                                                   

niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział 13

Lekarze szybko opatrzyli dziewczynę i od razu położyli ją na oddział neurologiczny.Kolega cały czas czekali na wyniki jej badań.Okazało się,że cierpi na krótko trwały zanik pamięci.Wszyscy byli zaniepokojeni,jednak lekarz uspokoił ich,ponieważ za jakiś czas odzyska pamięć.Mogli porozmawiać z nią dopiero następnego dnia. Rafał, nie opuszczali szpitala nawet na sekundę.Spędził z nią całą noc.Następnego ranka doktor pozwolił mu na krótką rozmowę.
-Anito jak dobrze cię widzieć-powiedział z przejęciem Rafał
-Kim ty jesteś?My się znamy?-zapytała dziewczyna
-Tak to ja,Rafał jestem twoim chłopakiem
-Przepraszam,ale ja ciebie nie pamiętam.Jeżeli tak było to super,ponieważ jesteś ładny...
-Dziękuję ci.
-Co się w ogóle stało?
-Twoja córeczka trafiła do szpitala,a ty zemdlałaś i uderzyłaś się w głowę.
-Co!? To ja mam córkę?!
-Tak nazywa się Nadia.
-Ooo to świetnie!
Nagle do sali wszedł lekarz,musiał opuścić pokój,ponieważ Anita jest bardzo słaba.Chłopak rozumiał wszystko i wyszedł.Postanowił,że wróci do domu i trochę się odświeży.Po 15 minutach był już w na miejscu.Tam czekała już na niego zdenerwowana pani Dobkowska.To była mam Rafała,którą o całym
zajściu powiadomił chłopak.Zobaczył ją jak rozmawia z tajemniczą kobietą,która dawała jej jakąś paczkę.Postanowił wypytać o wszystką matkę.
-Mamo,widziałam jak jakaś kobieta dawał ci paczkę.Kto to był?
-Co,o czym ty mówisz?Jaka kobieta
-Nie udawał,wszystko widziałem!
-Dobrze,to była matka Roberta.
-Jak to?
-No tak,zapłaciła mi abym..
-Abym co?!
-Żebym porwała Nadusię.
-Słucham?! I ty przyjęłaś te pieniądze?!
-No tak ,ona dała mi 20 tyś.zł.One mi są potrzebne.
-Ty sobie chyba żartujesz.Zejdź mi z oczu.
Rafał był rozczarowany swoją matką.Chciała porwać Nadię,nie mógł dopuścić do tego,i postanowił pobiec do swojej "córeczki".Miał szczęście była cała i zdrowa.
Pan Leszczak doktor postanowił wypisać szybciej dziewczynkę,ponieważ rany szybko się goiły i mogła wrócić do domku.Chłopak był szczęśliwy,nie wyobraża sobie życia bez jego niuni.Po wypisaniu malutkiej poszedł na zakupy,aby sprawić prezent Anicie.Wszedł do najdroższego sklepu i postanowił kupić jej pierścionek.Chciał się jej oświadczyć.
Po udanym zakupie pobiegł do szpitala.Niestety okazało się,że dziewczyna uciekła.
Policja została już o tym poinformowana.Rafał nie mógł siedzieć bezczynnie,od razu rozpoczął poszukiwania.
Na początek postanowił sprawdzić ich ukochany lasek.Kiedy wchodził do niego zauważył na ziemi kałużę krwi.To zaniepokoiło go bardzo,jednak szedł dalej.Kilkanaście metrów dalej leżała sama Anita.
Nie zastanawiając się ani chwili dłużej,sprawdził puls.Był bardzo słaby,ale był.Zaczął robić jej sztuczne oddychanie.Następnie zadzwonił na pogotowie.
Gdy odwrócił się by poszukać innych śladów,ktoś już zanim stał i uderzył go metalową rurką w głowę i natychmiast związał...

wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 12

Nie zastanawiając się długo Rafał wyrzucił chłopaka za drzwi.Po całym incydencie grupa przyjaciół wróciła do oglądania filmu.Następnego dnia Anita i Robert wybrali się na kawę,aby móc spokojnie porozmawiać.
-No,to o czym chciałeś porozmawiać?
-Anita ja nie chcę być tylko twoim przyjacielem.Chciałbym,aby było tak jak kiedyś.
-Niestety Robert,to nie możliwe.Moje serce należy już do Rafała.
-Uszanuję twoją decyzję.Cześć!
-Robert zaczekaj!!
Niestety chłopak był zły na siebie,że zdradził Anitę.Postanowił pokazać Rafałowi na co go stać.Od razu udał się do lasku,ponieważ wiedział iż chłopak często tam rozmyśla.I tym razem nie mylił się.Rafał siedział na kamieniu i patrzył na niebo.
-Hej Rafał pogadamy?
-Spoko,ale o czym?
-Co czujesz tak naprawdę do Anity?
-Słucham..My się kochamy..
-Nie kłam,jakie masz wobec niej zamiary?
-Chcemy wychować Nadię i chcę jej się oświadczyć.
-Słucham!
Po tych słowach Robertowi puściły nerwy.Uderzył Rafała w twarz,nie wiedział jednak,że chłopak chodził przez kilka lat na boks,i był w tym całkiem niezły.Od razu wstał z ziemi i wykręcił mu rękę.Dał mu do wyboru:
albo odejdzie ,lub będą się bić dalej.Robert wiedział,że nic już nie zdziała i postanowił odejść.Po całym zajściu Rafał wrócił do domu.Opowiedział Anicie co wydarzyło się w lesie.Ta opatrzyła mu szybko rozciętą brew i pobiegła do Nadii,która bardzo płakała.Na jej ciele pojawiły się czerwone plamy.Oboje pojechali z małą do szpitala.
-Witam,nazywam się doktor Leszczyński.
-Dzień Dobry panie doktorze.Nadia dostała jakiś straszliwych plam.
-To nie dobrze,proszę udać się z nią na oddział.Zaraz przyjdę do państwa.
Wszyscy czekali z niecierpliwością.Anita była przerażona,wysłała sms'a do Roberta.W końcu musiał wiedzieć-to jego dziecko.Po kilku minutach w drzwiach pojawił się lekarz.Zabrali malutką na prześwietlenie.Na nieszczęście Anity,prześwietlenie nerek wykazało,że konieczny będzie przeszczep nerek.Mała z minuty na minutę słabła.Kiedy dziewczyna rozmawiała z lekarzem na odział przyjechał Robert.Gdy się dowiedział co jest małej,od razu zgodził się zostać dawcą.Doktor Leszczyński stwierdził,że Robert będzie dobrym dawcą,i przeszczep zostanie wykonany pojutrze.Anita,Rafał oraz Robert cały czas czuwali przy małej.Każdy był dobrej myśli.W dniu operacji wszyscy byli bardzo zdenerwowani.Z samego rana przyszedł lekarz aby zabrać Nadię.Kilka godzin później przeszczep został wykonany.Niestety w czasie operacji doszło do kilku komplikacji i Robert nie przeżył tego.Anita była zdruzgotana,przecież tak dobrze im się już układało.Na szczęście malutkiej Nadii nic się nie stało,i za tydzień będzie mogła opuścić szpital.Dziewczyna z Rafałem cały czas byli przy niej.Gdy Anita szła przez korytarz nagle traciła przytomność i uderzyła głową kant wózka z lekami.Cały szpital zbiegł się dookoła niej,po chwili otworzyła oczy,lecz nic nie pamiętała


Libster Blog Award

Wiem,że długo nie pisałam ale byłam bardzo zajęta.Ten post będzie wyjątkowy,ponieważ zostałam nominowana do Libster Blog Award.Nominowała mnie:dziennikarka327.blogspot.com.
 .Jestem nominowana pierwszy raz więc to dla mnie nowe doświadczenie.Liczę,że w przyszłości będzie ich więcej.Ale muszę wyjaśnić o co chodzi w LBA:
Do libster blog award są nominowane blogi o dość niskiej liczbie obserwatorów.Aby zostać nominowanym trzeba przykuć uwagę,która ma zamiar nominować.Każdy kto zostanie nominowany musi odpowiedzieć na 11 pytań.Nie można nominować osoby,która nominowała ciebie...
Oto moje odpowiedzi:
Jak masz na imię?
Natalia
Do której klasy idziesz po wakacjach?
Idę do klasy 6
Czy masz zwierzątko,jeśli tak to jakie?
Mam chomika i kotka
Czy masz rodzeństwo?
Tak,siostrę
Książka,czy film?
Zdecydowanie książka!
Ile masz wzrostu?
155cm
Czy masz drugie imie,jakie?
Nie mam drugiego imienia
Jakie jest twoje hobby?
Taniec oraz pisanie
Czego słuchasz?
Popu oraz rapu
Kim chcesz być w przyszłości?
Pisarką lub dziennikarką
Od kiedy prowadzisz bloga?
Od czerwca 2013roku

Oto moje pytania:
1.Ile masz lat?
2.Jaki jest twój ulubiony kolor?
3.Jaki jest twój ulubiony aktor/aktorka
4.Lubisz vive?
5.Masz zwierzaka?
6.Lubisz burze?
7.Jaka jest twoja ulubiona piosenka?
8.Jak masz na imię?
9.Jaki jest twój ulubiony blog?
10.Masz długie włosy?
11.Lubisz koty?

Jutro będzie kolejny rozdział....
Nominuję:


czwartek, 8 sierpnia 2013

Rozdział 11

Anita była zagubiona,z jednej strony brat Roberta dobrze mówi,ale z drugiej bardzo się bała.
Postanowiła zadecydować o tym rano.
Następnego ranka postanowiła pójść na policję,nie mogła żyć w ciągłym strachu.Rafał chciał iść z nią,ale wolała iść tam sama.Po 15 minutach dotarła na komisariat policji.Gdy weszła do środka zaczęła się zastanawiać czy dobrze robi.Niestety nie miała już wyjścia,ponieważ wiedziała o tym ,że jest silna i nie może się teraz poddać.
-Dzień dobry,chciałabym zgłosić przestępstwo.
-Witam panią,proszę podać imię,nazwisko i adres.
-Nazywam się Anita Podgórska,mieszkam w Warszawie na ul.Frezji 10
-Teraz niech pani opowie wszytko po kolei.
-Mój były chłopak Daniel Matejewski pobił mnie w moim mieszkaniu,nachodzi mnie i zastrasza.Wczoraj wieczorem zostawił mi kartkę z napisem"radzę uważać na siebie i córeczkę"To jakiś szaleniec.
-Czy ma pani może tą kartkę?
-Tak,ależ oczywiście.
-Czy mógłbym ją zobaczyć?
-Proszę bardzo.
-Dobrze,pani zgłoszenie zostanie przyjęte.Zajmiemy się tą sprawą.
-Dziękuje,do widzenia.
-Do widzenia
Po opuszczeniu komisariatu Anita poczuła ulgę.Postanowiła udać się do kawiarni na dobre ciastko.Kiedy odwróciła się by powiesić torebkę na krzesło nie mogła uwierzyć w to co zobaczyła.Klientów obsługiwał cały i zdrowy Robert.Dziewczyna aby się upewnić zawołała kelnera.
-Kelner!
-Anita? Wow jak my się długo nie widzieliśmy..
-Robert! To ty żyjesz?
-Tak a czemu miał bym nie żyć?!
-Ja przecież znalazłam list od ciebie i jeszcze twój brat..
-Co?! Jaki brat? ja jestem jedynakiem.
-Dostałam list od twojego brata,że Daniel cie zabił.
-Kiedy?
-Jak byłam z Danielem na wakacjach.
-Ja jestem cały i zdrowy.To czemu Daniel mnie pobił?
-Co? Jak on mógł cie pobić.
-To ja już nic nie rozumiem.On mnie nęka i wgl.
-O boże! Wyjechałem tylko na parę dni do Zakopanego i wszystko u mnie w porządku.
-Nic już nie rozumiem.Twój"brat"był u mnie i Rafała wczoraj i kazał iść mi na policję.Więc poszłam i złożyłam donos.
-Zobacz policja!Wyprowadzają Daniela ze sklepu.
-To całe szczęście już nie będzie mnie nękał.Wiesz co mam pomysł,może pójdziemy do domu i wyjaśnimy wszystko Rafałowi.
-Świetny pomysł.
Kilka minut później Robert i Anita pojechali do jej chłopaka.Wszystko mu wyjaśnili a Anita obiecała mu,że z Robertem łączy ich już tylko przyjaźń.I tak zostało już przez dłuższy czas.Robert płacił alimenty a ich przyjaźń kwitła tak jak związek Anity i Rafała..

Dziewczyna wpadła na pomysł by urządzić wspólny wieczór przy dobrym filmie.Oboje chłopców zgodziło się.Wszystko szło po myśli Anity.Nareszcie poczuła się szczęśliwa i bezpieczna.Wybrali komedię,usiedli i doskonale bawili się we troje.Niestety wieczór filmowy przerwał niespodziewany dzwonek do drzwi.Jak się okazało był to "brat"Roberta.Drzwi otworzyła Anita.Chłopak jak gdyby nigdy nic wszedł do środka i wyznał miłość..Rafałowi! Wszyscy byli w szoku.Ale najbardziej Rafał.Ten zaczął mówić mu jaki on jest wyjątkowy i ,że chce spędzić z nim resztę jego życia.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rozdział 10

Dziewczyna bała wrócić do domu więc oboje postanowili,że pójdą po rzeczy Anity i Nadii jutro..
Następnego dnia Rafał ,Anita oraz Nadia wybrali się do jej mieszkania by zabrać rzeczy.Niestety w mieszkaniu czekał na nią Daniel.Myślał,że jest sama.
-Ooo Anitko znalazłaś sobie kolejnego faceta?Najpierw Robert potem Damian,ja i teraz on.Wygląda jak dupek.
-Kolego po pierwsze nie takim tonem,i nie jestem dupkiem,bo nie bije dziewczyn jak ty.I my tylko na chwilę spakować rzeczy Anitki.Więc nara
-Ale miej się na baczności  ślicznotko!
-Rafał ja już tak nie wytrzymuję.Po tych słowach dziewczyna rozpłakała się
-Nie martw się złotko- Rafał przytulił Anitę i pocałował w policzek
Szybko uwinęli się z pakowaniem,ponieważ nie chcieli być tu ani chwili dłużej.
Gdy dojechali do domu Rafała rozpakowali walizki i chłopak pokazał Anicie jej pokój.Był pięknie urządzony.Duże niebieskie łóżko,brązowe meble i gustowne dodatki.Dziewczyna nie mogła lepiej trafić.Rodzice jej chłopaka byli dla niej bardzo mili i wyrozumiali.Kiedy zasiedli przy stole by zjeść kolację,zaczęli rozmawiać:
-A więc Anito jak ci się podoba u nas w domu?-Zapytała pani Tamara,mama Rafała
-Jest tutaj bardzo pięknie-Odpowiedziała dziewczyna
-Jeżeli będzie jakiś problem możesz śmiało do nas przychodzić.Będziemy twoimi nowymi rodzicami-Zaśmiała się kobieta
-Dziękuje,moi rodzice wyjechali i zostawili mnie samą z dzieckiem.Ale..nie ważne i tak nikogo to nie obchodzi-Westchnęła Anita
-Było aż tak źle kochanie?
-Tak zostałam pobita,zgwałcona,chciałam się zabić,mój chłopak został zabity przez najlepszego przyjaciela i zostałam sama z dzieckiem..To taki skrót moich przeżyć
-O matko moje biedactwo-Pani Tamara wstała i przytuliła Anitę.Obie popłakał się.
Po kolacji mama Rafała zabrała dziewczynę do sypialni i jeszcze kilka godzin rozmawiały.Następnego ranka Anita wstała bardzo szybko.Nie mogła zasnąć i chodziła po domu.Gdy odsłoniła okno w swoim pokoju była w szoku.Za szybą stał Daniel śmiejący się i trzymający kartkę z napisem"Radzę uważać na siebie i córeczkę"
Dziewczyna zaczęła krzyczeć a Daniel uciekł zostawiając kartkę na parapecie.Rafał obudziły krzyki Anity.Szybko pobiegł zobaczyć co się stało
-Anito,dlaczego krzyczałaś
-Tttam zza oooknem był on-Nie mogła nic więcej z siebie wydusić.
Chłopak od razu wyszedł z domu i na parapecie zobaczył kartkę i uciekającego Daniela.Kiedy wszedł do domu rodzice stali przed drzwiami pokoju Anity.Ta tak się przestraszyła,że zamknęła siebie i dziecko w pokoju.Przez cały czas płakała.Doszła do wniosku,że jej życie to jedna wielka porażka.
Chciałaby mieć życie jak normalna nastolatka.Za to żyła w strachu i tułała się od domu do domu.Wyszła z pokoju dopiero na obiad.Gdy zobaczyła Rafała serce zaczęło bić jej mocniej.Wpadła mu w ramiona,chciała czuć się bezpieczna.Usiedli na kanapie i namiętnie się całowali.Nie zwracali uwagi na rodziców.Oni także dobrze to rozumieli i nie chcieli przeszkadzać zakochanym.Całą noc spędzili w swoich ramionach.
On szeptał jej czułe słówka,a ona rosła wraz z ich miłością.Niestety ktoś zaczął mocno walić do drzwi.
Jednak nie był to Daniel tylko ten sam mężczyzna,który dał Anicie kopertę.Czego mógł od niej chcieć ten mężczyzna?
Rafał postanowił wpuścić go do środka
-Witaj Anito,teraz wiesz kim jestem.
-Tak,jesteś bratem Roberta prawda?
-Oczywiście,przyszedłem Cię ostrzec.Uważaj na Daniela on jest niebezpieczny.
-Ależ wiem,tak mnie pobił,że wylądowałam w szpitalu.
-O tym mówię.Musisz iść na policję w przeciwnym razie on cie zabije..
-Nie mogę-boje się
-Musisz błagam Cię.Robert by tego chciał..
I po tych słowach po prostu wyszedł

piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział 9

Anita była zdenerwowana i wściekła.Postanowiła wyprowadzić się z domu,bo wiedziała,że Daniel będzie jej szukał.Wynajęła małe mieszkanie w Centrum Warszawy.Chłopak postanowił wrócić do Polski,ponieważ zaczął domyślać się,że Anita poznała już całą prawdę.Gdy dotarł do ojczyzny od razu poszedł do jej domu,niestety dziewczyny w nim nie było.Teraz nie miał ochoty jej przeprosić,tylko pozbyć się niewygodnego świadka.Anita musiała być ostrożna,ponieważ chodziło o życie jej oraz Nadii.Dzięki swoim "informatorom" Daniel szybko odnalazł ją.Wyważył drzwi i zaczął szukać Anity.Ta schowała się w szafie licząc na to,że Daniel nie znajdzie jej.Niestety myliła się,jako pierwszą otworzył szafę.Gwałtownymi ruchami wyciągnął Anitę z szafy.Nie zastanawiając się długo popchnął ją tak mocno,że przewróciła się na podłogę.Następnie bił ją pięściami,kopał,krzyczał na nią.Na koniec chwycił wazon i uderzył nim Anitę.Potem wyszedł licząc na to,że dziewczyna nie żyje.Dzieckiem nawet się nie przejął.Anita jęczała z bólu przez kilka godzin.Straciła wiele krwi lecz sąsiad ,który się niedawno wprowadził usłyszał jęki i zobaczył otwarte drzwi.Przeczuwał,że stało się nieszczęście,nie mylił się.Gdy zobaczył zakrwawioną i skatowaną dziewczynę od razu udzielił jej sztucznego oddychania i wezwał pogotowie.Zaoferował także zajęcie się małą Nadią.
Następnego dnia rano Rafał(,bo tak miał na imię chłopak,który wezwał pogotowie)odwiedził razem z Nadią Anitę.Gdy podszedł do niego lekarz nie miał dla niego dobrych wiadomości.Okazało się,że Anita miała guza mózgu,jednak udało się lekarzom wyciąć go.Rafał razem z dzieckiem cicho weszli do sali.Podszedł do dziewczyny myśląc,że śpi.Jednak mylił się.Po kilku minutach Anita otworzyła oczy.
-Gdzie moja córeczka,czy coś zrobił jej ten drań?-zapytała nerwowo dziewczyna
-Jest ze mną,nie martw się dobrze się nią zajmę.-odpowiedział z uroczym akcentem Rafał
-Tak się o nią bałam..Myślałam,że mnie zabije
-O kim mówisz?
-O Danielu,zabił mojego chłopaka i gdy dowiedziałam się prawdy uciekłam od niego.Niestety odnalazł mnie i pobił
-Tak mi przykro,jesteś bardzo ładna 
-Dziękuje i jestem bardzo wdzięczna za uratowanie mnie.Gdyby nie ty pewnie nie rozmawialibyśmy tutaj.
-Nie masz za co dziękować,zrobiłem to co musiałem.
-Nawet nie wiesz ile przeszłam w życiu i nikt mi nie chciał pomóc.Najpierw zdradził mnie chłopak,potem wpadłam w złe towarzystwo i zostałam zgwałcona,następnie rodzice wyjechali za granice,i znowu zdradził mnie chłopak,a na końcu najlepszy przyjaciel zabił mojego chłopaka i chciał zabić mnie.I w tym wszystkim pomogłeś mi tylko ty.
-Nie wiedziałem,że tyle przeszłaś.Jest mi bardzo przykro....
Dwa tygodnie potem Anita mogła opuścić szpital.Tuż przed nim czekał Rafał z Nadią.Dziewczyna przytuliła bardzo mocno swoją córeczkę.Była szczęśliwa,że może już to zrobić.Rafał zaproponował kawę.Anita zgodziła się.Chwilę później byli już na miejscu.Zamówili kawy i zaczęli rozmawiać.Przez ten krótki okres nieszczęść ,w końcu spotkało ją coś miłego.Znowu czuła motylki w brzuchu,wróciło to magiczne spojrzenie.Rafał był chłopakiem idealnym.Wysoki,szczupły brunet o niebieskich oczach.Dobrze wykształcony.Z zawodu prawnik.Po kilku godzinach rozmowy poznali się bardzo dobrze.Chłopak zaprosił ją do siebie na film.Dziewczyna zgodziła się i niebawem była już u niego.Anita położyła Nadię spać i zeszła na dół ,gdzie czekał już na nią Rafał.Postanowili obejrzeć horror.Gdy nadszedł najstraszniejszy moment w filmie Anita bardzo mocno przytuliła się do chłopaka.Po raz pierwszy od dłuższego czasu poczuła się bezpieczna w ramionach mężczyzny.Chwilę potem Rafał zrobił pierwszy krok i pocałował dziewczynę.Ta nie opierała się i chwile później wylądowali w łóżku.Niestety gdy Anita była w raju do ich pokoju weszli rodzice chłopaka.Dziewczyna zrobiła się czerwona i pobiegła do łazienki.
-Rafała dziecko drogie,co to ma znaczyć!?-zapytali rodzice
-Mamo,tato to jest ta dziewczyna,którą uratowałem.Pamiętacie ?
-Ależ tak ale dlaczego kochałeś się z nią?!
-Po prostu zakochaliśmy się w sobie
-Dobrze ale masz wyprowadzić się z tamtego bloku!
-Ok ale czy Anita może mieszkać z nami?Tamten chłopak możne znowu ją tam zaatakować 
-Dobrze my wychodzimy do teatru,zachowujcie się 
-Spoko pa
Gdy dziewczyna wyszła z łazienki chciała już wychodzić,lecz Rafał powiedział jej o tym,że może zamieszkać z nim.Ta była szczęśliwa i wpadła w ramiona Rafała.

sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 8

Następnego dnia rano,gdy Anita i Daniel wstali od razu poszli na plażę.Tam razem z Nadią,która kończyła dzisiaj roczek.Postanowili zorganizować jej super dzień.Na początku kilka godzin spędzili na plaży.Bawili się,kąpali się,budowali zamki.Po prostu dzień idealny dla dziecka.Następnie poszli na miasto.Kupili tam mnóstwo pamiątek.Nadia dostała różowy śliniaczek ze swoim imieniem.Później dziewczynka była już bardzo zmęczona więc Anita położyła ją spać.O 20:00 zadzwonił do dziewczyny telefon.Numer był zastrzeżony.
-Halo kto mówi?-zapytała dziewczyna
-Czy rozmawiam z Anitą?-zapytał tajemniczy głos
-Tak a kto mówi?-spytała z przerażeniem Anita
-Nie ważne..Musimy się dzisiaj spotkać za 15 minut w na plaży-zażądał nieznany głos
-Ale kim jesteś-krzyknęła dziewczyna
-Nie krzycz do mnie..Mam  dla ciebie kilka informacji.To zgadzasz się?-zapytał nieznany
-Dobra to za 15 minut tak?
-Tak na plaży.
Anita była zdezorientowana,z jednej strony bała się tego spotkania,a z drugiej była ciekawa kto to jest.Postanowiła się tam wybrać.Jednak musiała zapytać się Daniela czy zostanie z małą
-Daniel ja wychodzę,zaopiekujesz się małą-oznajmiła dziewczyna
-Ale gdzie idziesz-zapytał chłopak
-Nie pytaj.To zaopiekujesz się małą
-No ok
Po kilku minutach Anita doszła na plaże.Dziewczyna nerwowo rozglądała się po plaży,niestety nikogo na niej nie było.Nagle zauważyła dość wysokiego mężczyznę zbliżającego się do niej.Podszedł do niej , wręczył jej kopertę i szybko z niknął we mgle.Anita nie wiedziała co może w niej być,lecz nie chciała zostać na pustej plaży sama i wróciła do hotelu.Daniel w dalszym ciągu nie wiedział gdzie była jego dziewczyna,jednak nie chciał jej zbytnio wypytywać.Gdy Anita wróciła do pokoju otworzyła kopertę.To co w niej zobaczyła wprawiło ją w osłupienie.W kopercie był list
"Anito wiem,że spotykasz się z Danielem.Dam ci dobrą radę uciekaj.Na pewno głowisz się kim jestem.Odpowiem ci na to pytanie.Jestem bratem Roberta.Daniel jest niebezpieczny.Robert nie skoczył sam.Daniel wbił mu nóż w serce.Odnalazłem go jak leżał pod mostem z nożem wbitym w serce.On chciał cię zdobyć.Oto nóż,który wyciągnąłem z Roberta."
Na szczęście Anity Daniel już spał.Ona spakowała wszystkie swoje rzeczy i wyjechała z Nadią do Polski.Następnego ranka gdy Daniel się obudził dziewczyn już nie było .Nawet nie domyślał się dlaczego..
Anita była zrozpaczona jej chłopak okazał się mordercą....


środa, 24 lipca 2013

Rozdział 7

Po szokującym odkryciu Anita od razu pobiegła do Daniela.Chłopak także był w szoku.Kilka dni później miała odbyć się rozprawa przeciwko Damianowi w sprawie gwałtu.Dziewczyna była bardzo zdenerwowana,ponieważ będzie musiała wrócić do tego strasznego momentu....
I w końcu nadszedł dzień rozprawy.Anita widząc twarz Damiana wszystko sobie przypomniała.Nie wytrzymała i przytuliła się do Daniela.Po dwóch godzinach rozprawa dobiegła końca,Damian został skazany na dwa lata pozbawienia wolności.Anita była szczęśliwa,że chociaż ten rozdział jej życia został zamknięty.
Potem wróciła do domu.Następnego dnia zadzwonił do niej niespodziewanie Daniel i prosił o spotkanie.Anita zgodziła się.Ubrała Nadię i przyszła do kawiarni,w której pierwszy raz spotkała się z Robertem.
-Witaj Anito,przepraszam że zabieram ci czas,ale musimy porozmawiać
-Cześć Daniel,o co chodzi?
-Nie będę owijał w bawełnę.Bardzo....
-Bardzo co?
-Trudno mi to powiedzieć,bo nie wiem jak zareagujesz,ale bardzo mi się podobasz i darzę cię dużym uczuciem
Anita była w szoku.Nie wiedziała co powiedzieć w takiej sytuacji
-Daniel zaskoczyłeś mnie,ale nie chcę walczyć z uczuciami bo ty także mi się podobasz.
-Naprawdę??
-Tak tylko ja mam dziecko i wiesz
-Zdaję sobie sprawę jakie to odpowiedzialne zadanie i chcę się go podjąć
Po tych słowach napięcie zeszło oboje wpadli sobie w ramiona.Postanowili wyjechać do Hiszpanii.Następnego dnia byli już spakowania.Daniel załatwił transport.Anita nie wiedziała gdzie jadą.Gdy wyszła przed dom zobaczyła piękna limuzynę i wysiadającego z niej Daniela.
-Witaj słonko
-Cześć misiaczku.My jedziemy limuzyną?
-Ależ  oczywiście
-Ale skąd masz na to pieniądze?
-O to się już nie martw
Gdy dziewczyna wsiadała do limuzyny czuła się nieziemsko.Po kilkunastu godzinach jazdy byli już na miejscu.Po zameldowaniu się w hotelu poszli całą trójką nad ocean.Było cudownie:drinki,muzyka,piękna pogoda czego chcieć więcej.Niestety ich spokój nie trwał długo.Do Daniela zadzwonił telefon.Dziewczyna podsłuchała kawałek rozmowy.Wynikało z niej,że jej chłopak będzie miał niechcianego gościa.Po kilku minutach wrócił do dziewczyny
-Kochanie niestety dołączy do nas mój brat
-No i co z tego?
-Nie jesteś zła?
-Nie a czemu
-A dobra już nic
Wieczorem gdy oboje leżeli na łóżku a Nadia już spała,do pokoju wszedł Marek-brat Daniela
-Siema brat
-Hej Marek
-Patrz mam wódeczkę
-Anitko skarbie pijemy
-Dobrze może jednego
Po chwili impreza szła w dobrym kierunku.Wszyscy byli już lekko wcięci a Marek zarywał do Anity w najlepsze.Daniel musiał na chwilę  wyjść zostawiając Anitę i Marka razem.
Gdy Anita położyła się do snu poczuła jak ktoś szepcze jej coś do ucha.Potem czuła na swoim ciele dotyk.Gdy cudza ręka zawędrowała pod bluzkę dziewczyna myślała,że to Daniel.Lecz gdy otworzyła oczy zobaczyła na sobie Marka.Anita zaczęła krzyczeć lecz chłopak nie reagował.Ale Daniel był już przed drzwiami pokoju gdy usłyszał krzyk Anity.Szybko wbiegł do pokoju i to co zobaczył wprawiło go w złość.Zabrał Marka z Anity i uderzył go w twarz z pięści.Potem skopał i przytulił swoją ukochaną,która okropnie płakała.Marek wstał otrzepał się i wyszedł z hotelu.Daniel był wściekły na brata i zaczął przepraszać dziewczynę
-Misiu nic ci się nie stało?-zapytał zdenerwowany Daniel
-Nie.Myślałam,że to ty dobrze że przyszedłeś bo znowu by to się powtórzyło.Przecież niedawno zamknęłam dział z Damianem i tym okropnym gwałtem.Gdyby nie ty... Uuu boję się o tym myśleć
Następnie przytulili się do siebie

poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 6

Gdy z sali porodowej przewozili Anitę wraz z córeczką Robert był szczęśliwy.Cały czas był przy niej.W pewnym momencie do sali wszedł lekarz,chciał zobaczyć jak czuje się jego pacjentka
-Witam,nazywam się Artur Kal i to ja odebrałem pański poród.
-Witam panie doktorze.Czy wszystko jest w porządku
-Przyszedłem aby sprawdzić jak się pani czuje
-Bardzo dobrze choć,trochę boli mnie pupa
-To normalne za dwa dni będzie mogła pani opuścić szpital.Dziewczynka ma 7/10 punktów w Apgarta.
-To chyba dobrze prawda?-zapytała dziewczyna
-Ależ oczywiście.Nie będę przeszkadzać,bo pewnie jest pani wykończona. Żegnam
Kilka dni później Anita wraz z córką i Robertem mogli opuścić szpital.Dom był piękny.Nadia była grzecznym dzieckiem lecz Anita nie dawała sobie rady.Odkąd Robert poszedł do pracy wraca bardzo późno i w niczym jej nie pomaga.Ich związek wisiał na włosku.
-Robert dlaczego ty nic nie robisz.Masz kilka tygodni urlopu,a tylko leżysz i leżysz!
-Przestań mi truć.Odkąd się tu wprowadziłem ciągle narzekasz.Wychodzę !
-Tak najłatwiej,tylko uciec
Dziewczyna nie wytrzymała tego,rozpłakała się.Teraz ciągle się kłócą .
Robert wyszedł na miasto.Miał wszystkiego dość.Postanowił spotkać się z kumplem.
-Siema Robert o czym chciałeś  pogadać?-zapytał Daniel
-No siema.Ja już tego nie wytrzymam!
-Ale o czym ty mówisz.Masz piękną dziewczynę i urodziło wam się piękne dziecko.
-Tak,tylko że ona ciągle się mnie czepia.
-Jak ty ciągle leżysz i nic nie robisz.Nie dziwie się
-Po czyjej ty jesteś stronie co?-zapytał z ironią w głosie
-Anita jest piękną dziewczyną.To skarb
-Ty stary jak masz mi tak pomagać to ja spadam
-Nara
Chłopak miał wszystkiego dość.Poszedł na imprezę.Tam spotkał Marikę.Była to boska dziewczyna o długich kręconych włosach,oraz figurze jakiej pozazdrościła by jej każda dziewczyna.Po kilku kolejkach dał się namówić Marice na małe co nie co.Robert i Marika całowali się namiętnie.Niestety gdy leżeli na sobie i rozkoszowali się sobą zauważył to Daniel,który także był na tej imprezie.Gdy to zobaczył popatrzył na kolegę z pogardą i wyszedł.Po szokującym odkryciu pobiegł do domu Anity.Nerwowo pukał do drzwi.Dziewczyna była zdziwiona.Była przekonana ,że to Robert i że zapomniał kluczy.Niestety myliła się .Kiedy otworzyła drzwi zobaczyła wściekłego Daniela.
-Witaj Daniel,niestety Roberta nie ma pokłóciliśmy się i wyszedł.
-Cześć wiem o tym i muszę ci coś powiedzieć
-Coś się stało Robertowi?!
-Nie wręcz przeciwnie,ma się dobrze i zabawia się w najlepsze z Mariką
-Co?! Kto to jest Marika???
-Marika to koleżanka Roberta
Anita była załamana.Jej ukochany,z którym ma dziecko ponownie ją zdradził.Dziewczyna wpadła w ramiona Daniela.Powiedziała mu ,że chce by pomógł jej w pakowaniu rzeczy Roberta.Chłopak zgodził się i od razu zabrali się do pracy.O 23 Rober wrócił do domu niestety ,przed drzwiami zobaczył spakowane już walizki.Domyślał się,że należą do niego.Kilkakrotnie pukał do drzwi,niestety nikt mu nie otwierał.Do rana spał w motelu.Anita nie mogła się z tego otrząsnąć.Nie chciała widzieć już Roberta.Chłopak był załamany zdawał sobie sprawę z tego,że już nie odzyska Anity.Zachował się tak samo jak Damian.Postanowił odebrać sobie życie.Napisał lis dla swojej ukochanej i zostawił go pod drzwiami.Sam pobiegł nad najbliższy most i bez zastanowienia skoczył.Gdy dziewczyna wychodziła na spacer z Nadią zobaczyła lis.Otworzyła go i czytała
"Kochana Anito wiem,że zachowałem się jak dupek dlatego postanowiłem skończyć ze sobą .Wiem ,że nie będziesz za mną tęskniła.Myślę,że Daniel pomoże ci w wychowaniu Nadii.Opiekuj się nią i dbaj o siebie moja ty królowo.Pamiętaj kocham cię i nigdy nie przestałem."        
                                                                                                                                         Twój Robert
Dziewczyna czytając tel list płakała bardzo.Nie wiedziała co zrobić

piątek, 19 lipca 2013

Rozdział 5

Gdy Robert wracał ze szkoły razem z Anitą,zaatakował go Damian.Najpierw przewrócił na ziemię,potem kopał go a na końcu zadał kilka ciosów nożem w brzuch.Dziewczyna nie mogła nic zrobić,jedynie gdy Damian uciekł zadzwoniła na pogotowie.Po tym zdarzeniu nie mogła się otrząsnąć i trafiła do szpitala psychiatrycznego.Każdej nocy powracał koszmar z dnia gwałtu i napaści na ukochanego.Codziennie płakała,nie mogła o niczym zapomnieć.Myślała,że gorzej być nie może-myliła się.Po miesiącu leżenia w szpitalu okazało się,że Robert będzie do końca życia kaleką .Ta wiadomość jeszcze bardziej dobiła dziewczynę.Gdy leżała na łóżku,do jej sali wjechał na wózku inwalidzkim Robert.Anita była szczęśliwa,że może go w końcu zobaczyć,jednak w momencie kiedy zauważyła wózek była zrozpaczona.Wiedziała o tym,że to przez nią jej ukochany jeździ na wózku.
-Witaj Anitko ,umierałem z tęsknoty-powiedział chłopak ze łzami w oczach
-Cześć.Już myślałam ,że nigdy cię nie zobaczę.Wybacz mi,bo to przeze mnie jeździsz na wózku.-odpowiedziała Anita płacząc
-Nie płacz misiaczku.Myślę o tobie cały czas i mam pytanie .
-Jakie?-zapytała dziewczyna
-Czy z tego powodu ,że jestem kaleką przestaniesz ,mnie kochać?
-Słucham?! Jak mogłeś sobie coś takiego o mnie pomyśleć.Ja kocham cię,kochać będę i nigdy nie przestane zapamiętaj to dobrze?
-Jesteś cudowna..
Po tym zdaniu zaczęli się namiętnie całować.Lecz po chwili do sali wszedł lekarz,i gdy to zobaczył natychmiast wyszedł.Też kiedyś był młody i nie chciał przerywać ich pieszczotom.Bowiem wiedział jaki Robert ma na nią dobry wpływ.

Następnego dnia lekarz przyszedł do pokoju Anity i zaczęli szczerze rozmawiać.
-Anitko powiedz mi, kim był ten chłopak na wózku?
-To był Robert.Mój chłopak,został brutalnie pobity przez mojego gwałciciela,który już został złapany.
-To całe szczęście.Widzę,że bardzo cię uszczęśliwiła wizyta twojego chłopaka.
-Tak bardzo go kocham.
-Mam dla ciebie dobrą wiadomość .
-Jaką panie doktorze?
-Dzisiaj wypisujemy cie ze szpitala.
-Tak ?! To wspaniale.
-I przed szpitalem czeka na ciebie Robert.Powiadomiliśmy go o tym już wczoraj.
-Czy mogę już wyjść
-Biegnij do niego :)
Anita nie posiadała się z radości.Gdy wyszła na zewnątrz zauważyła Roberta.Ale nie był już na wózku.Stał na własnych nogach.
-Robert ?! Ty możesz chodzić??
-Tak chciałem zobaczyć czy kiedy będę inwalidą dalej będziesz mnie kochać
-Co za ulga .Chodźmy do mnie ok?
-Spoko
Razem poszli do Anity.Weszli na górę i chcieli nadrobić stracony czas.Rzucili się na łóżko i zaczęli się nawzajem rozbierać.On dotykał ją po całym ciele i całował po szyi.Ona była bardzo szczęśliwa.Następnego ranka dziewczyna obudziła się w ramionach chłopaka.Po chwili zaczęła mieć mdłośći.Posłała chłopaka po test ciążowy.Wynik był pozytywny.Oboje byli załamani.Ona niedawno wyszła z psychiatryka a jego pobili.Nie byli gotowi na rolę rodziców.Tym bardziej,że rodzice Anity wyjechali a on nie miał rodziców.Dziewczyna zaproponowała aby Robert wprowadził się do niej.
Chłopak od razu się zgodził.Ciąża przebiegała prawidłowo.Po 9 miesiącach Anita urodziła zdrową córeczkę.Dali jej na imię Nadia.



sobota, 29 czerwca 2013

Rozdział 4

Dziewczyna była zrozpaczona,nie wiedziała co ma ze sobą zrobić.Postanowiła ,że zmieni swój styl.Następnego dnia przyszła do szkoły całkiem inna.Miała niebieskie włosy oczy czarne,glany ,była emo..

Wszyscy byli zszokowani jej nowym wyglądem.Nawet Robert nie mógł jej poznać.Anita zaczęła zadawać się z nieprzyjemnymi typami.Przeklinała,paliła i piła,doszło nawet do tego ,że regularnie zaczęła się ciąć.
Nie chciała takiej zmiany jednak wiedziała,że musi coś zrobić!
Pewnego dnia Robert zauważył na szyi Anity naszyjnik z połówką serca ,wtedy był pewien ,że to Anita..
Postanowił podejść do niej i zagadać:
-Cześć Anita
-Siema czego chcesz?
-To ty ? coś ty ze sobą zrobiła ,nauczyciele nie mogli uwierzyć ,że to ty !
-Mam gdzieś ich opinię ,gadali ze mną o jakiś pierdołach.Mam ważniejsze sprawy niż słuchanie ich
-Ale ..
-No co ale ?
-Ty byłaś taka delikatna,piękna
-Piękna nie piękna teraz mam nowego chłopaka Damian
-Damiana ! Tego Damiana
-No tak tego!
-Przecież on pali ,pije i wgl
-No wiem ja też i co ?Przecież wolałeś Angelikę niż mnie
-To był tylko jeden raz zrozum
-No jakoś nie potrafię wypad bo zrobię ci krzywdę
-Ok paa ale wiedz,że nigdy nie zapomniałem i dalej noszę na szyi tą połówkę serca ,tak jak ty..
-Wypier*****
Dziewczyna znowu uciekła z lekcji razem z Damianem .
-Kochanie wyglądasz dziś znakomicie-skomplementował Anitę chłopak
-Ty też wyglądasz bosko
Razem siedzieli nad jeziorem.Po chwili zaczęli się  namiętnie całować.Chłopak rozbierał Anitę a ona jego.Byli ze sobą tak blisko.Ich miłość wydawała się piękna,lecz dziewczyna dalej myślała o słowach Roberta.Gdy tak się całowali doszła do wniosku,że dalej kocha Roberta lecz tylko od tego ucieka.Potem chciała iść już do domu lecz Damian nie puszczał jej .Anita krzyczała,on uderzył ją w w twarz i zgwałcił.Po brutalnym gwałcie zostawił ją tam.Dziewczyna była w wielki szoku ,że jej chłopak ją tak potraktował i zostawił.Bardzo płakała nie wiedziała co ze sobą zrobić .Postanowiła się powiesić.Poszła do parku.Wzięła ze sobą linę.I zrobiła to jednak jeden z przechodni zauważył ją i ściągnął .Zadzwonił od razu na pogotowie.Dzięki szybkiej interwencji przechodnia Anita przeżyła.Rodzice byli w szoku od razu powiadomili o tym Roberta.Chłopak natychmiast przyjechał odwiedzić swoją ukochaną.
-Witaj skarbie-powiedział cicho Robert
-Cześć -opowiedziała równie cicho Anita
-Dlaczego chciałaś się zabić?-zapytał chłopak
-Damian mnie zgwałcił,jest mi tak wstyd-odpowiedziała mu dziewczyna
-Co?! zabije go
-Nie rób nic głupiego ,błagam cię
-Dobrze zrobię to tylko dla ciebie
-Przepraszam ja dopiero zdałam sobie sprawa jak bardzo mi na tobie zależy
-Ja wiedziałem to od samego początku
Później zaczęli się namiętnie całować.
Po kilku dniach dziewczyna mogła wrócić do domu.Okazało się jednak ,że jej rodzice wyjechali do Anglii .
Anita postanowiła się zmienić.Przefarbowała włosy na blond i zmieniła się na lepsze

Rzuciła palenie,i zmieniła towarzystwo.Pogodziła się z Robertem.Niestety ich spokój nie trwał długo.Damian był wściekły,że dziewczyna rzuciła go .Postanowił się zemścić.

czwartek, 27 czerwca 2013

Rozdziała 3

Robert poczuł ulgę ,potem wziął Anitę za rękę i poszli do pokoju.Tam spędzili namiętną noc pełną pocałunków.Dziewczyna była uradowana ,że swój pierwszy raz spędziła z ukochanym.Następnego dnia dziewczyna ubrała się ,gdy zeszła na dół zauważyła płatki róż prowadzące do kuchni.Gdy szła za płatkami zobaczyła romantyczne śniadanie .
Chłopak bardzo się  postarał by Anita znów mu zaufała,na dzień dobry dał jej różę,zaniósł ją na rękach i delikatnie posadził na krześle:
-I jak ci się podoba niespodzianka-zapytała
-Jest piękna,dziękuje i przepraszam
-Ależ głuptasku nie masz za co przepraszać ,delektuj się :)
Po śniadaniu poszli do szkoły.Tam nie odstępowali się na krok.Na przerwach trzymali się za ręce,mówili sobie słodkie słówka.Każdy dzień był dla nich dniem nowej pięknej miłości.Po historii Daniel ogłosił ,że urządza imprezę,cała szkoła jest zaproszona.
To idziemy słonko-zapytał Robert
-No pewnie -zgodziła się chętnie dziewczyna
Gdy Anita wróciła do domu ,odrobiła lekcję i zaczęła się szykować na imprezę
Miała rozpuszczone włosy,krótką czarną sukienkę z niebieską kokardą w pasie,oraz czarne buty.
Spotkali się w domu Daniela.
-Wyglądasz bajecznie-skomplementował ją chłopak
-Dzięki ty też wyglądasz nieźle ,chodźmy
Para tańczyła ze sobą ,bez przerwy lecz na imprezę przyszła także Angelika ,która od razu chciała zdobyć Roberta.Pod pretekstem pokazania toalety zaciągnęła go do pokoju.
-No choć tu do mnie ,wiem że ci się podobam-podrywała go Angelika
-Nie no co ty ja jestem z Anitką!
-Taa tylko Anitka i Anitka a nie masz ochoty spróbować czegoś nowego
Ale jak to chłopak Robert uległ Angelice.Anita martwiąc się że jej chłopak nie wraca już tak długo zaczęła go szukać.Gdy otworzyła drzwi ostatniego pokoju zobaczyła Roberta leżącego na Angelice
-Ty bydlaku jak możesz i to z nią!
-Anitka to nie jest tak jak myślisz !
-A jak ? A ja przeżyła z Tobą mój pierwszy raz !
I wybiegła z imprezy.Znowu zawiodła się na Robercie ,nagle zaczęła się wielka ulewa ,dziewczyna cały czas płakała .Była wściekła,że jej ukochany tak ją potraktował.
Wróciła załamana do domu.Od razu pobiegła do mamy
-Mamo Robert mnie zdradził!
-Ooo moje biedactwo chodź przytul się
Anita wpadła mamie w ramiona płakała bardzo nikt nie mógł jej uspokoić.Następnego dnia nie przyszła do szkoły.Daniel był wściekły na przyjaciela bo Anita podobała mu się od samego początku
-O stary zawaliłeś,jak mogłeś to zrobić tak świetnej dziewczynie
-Wiem znowu zachowałem się jak ostatni idiota
-Widzisz nawet do szkoły już nie przyszła jej najlepsza przyjaciółka mówi ,że ma mega depresje
-No i co ja mam teraz zrobić?
-Nie wiem ja bym na twoim miejscu dał jej już spokój!
-A co ty zakochałeś się w niej?!
-Jeśli nawet to co ?
-No nic ale wiesz..
-Ty powinieneś o nią walczyć
Ale ta sprawa nie wydawała się taka prosta.W domu Anita ciągle płakała,słuchała smutnych piosenek i paliła zdjęcia Roberta.Doszła do przekonania ,że nikt już jej nie potrzebuje wyciągnęła z szafki żyletkę z zaczęła się ciąć.Krew spływała po jej zimnych dłoniach a te wszystkie cięcia sprawiały jej wielki ból ale wiedziała ,że tak będzie lepiej.Jednak jej plany pokrzyżowała Zuza ,która przyszła do niej w odwiedziny:
-AAAA O Boże Anita czyś ty oszalała ?! Daj mi to -i szybko zabrała Anicie żyletkę
-Zostaw to nie mam już po co żyć Robert wolał inną!
Zuza miała kurs pierwszej pomocy i od razu pojechała z nią na pogotowie.Po godzinie dziewczyny wróciły do domu .Zuza powiedziała o wszystkim jej mamie i kazała obserwować ją ,ponieważ Zuzka musiała lecieć do domu.Niestety gdy Anita wracała do domu czekał przed drzwiami Robert
-Wynoś się AAAAA
-Nie krzycz ,błagam nie krzycz wiesz że ja ciebie kocham.Byłem napity a ona to wykorzystała
-Nie rób z siebie idioty większego niż jesteś ,to że byłeś pijany ciebie nie usprawiedliwia
-Wiem zachowałem się jak idiota
-Nie dzwoń,nie pisz zostaw mnie w spokoju idź sobie do Angeliki !
Anita ledwo ukrywała łzy od razu weszła do pokoju i krzyczała w niebo głosy
Gdy usłyszała to jej matka chciała od razu zainterweniować lecz dziewczyna zamknęła się od środka

wtorek, 25 czerwca 2013

rozdział 2

Po pocałunku dziewczyna wróciła do domu jak na skrzydłach.Jej krótka lecz przyjemna znajomość z Robertem przerodziła się w prawdziwą miłość.Następnego dnia Anita zobaczyła Roberta w swojej szkole,zapytała co on tu robi a on na to:
-Witaj,nie mogłem się doczekać kiedy cię w końcu zobaczę 
-O jak miło ale co ty tu robisz?
-Przeniosłem się do tej szkoły chcę być jak najbliżej ciebie.
-Dziękuję może powtórzymy dzisiaj wczorajsze spotkanie?
-Z miłą chęcią o 18 w tej samej kawiarni?
-Ok 
Następnie Robert dał Anicie naszyjnik z połówką serca.
-To dla ciebie.Będziemy to nosić każdego dnia pamiętając o sobie
-Na pewno tego nie zdejmę.
Drryń wtem zadzwonił dzwonek wszyscy rozeszli się do klas.
O 18 dziewczyna przyszła do kawiarni ,niestety chłopaka w niej nie było .Anita czekała ,i czekała lecz po godzinie zrezygnowała i postanowiła wrócić do domu.Gdy wracała przez park było już ciemno ,nikogo w parku już nie było lecz z za drzewa pojawił się zamaskowany mężczyzna i zadał Anicie kilka ciosów nożem.Dziewczyna upadła na ziemię ,leżała tak 30 minut gdy znalazła ją jakaś kobieta.Od razu zadzwoniła na pogotowie i zabrali Anitę.Po 20 do rodziców zadzwonił telefon
Halo czy rozmawiam z rodzicami Anity?
-Tak a co się stało?
-Państwa córkę ktoś napadł ok.godziny 19:30 
-Naprawdę ? A w jakim jest stanie?
-Jej stan jest stabilny ,jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo .
-W jakim szpitalu się znajduje?
-Jest w szpitalu Wszystkich Świętych123 
-Za chwilę tam będziemy
-Dobrze
Po 20 minutach rodzice dotarli do szpitala .Lekarz powiedział im ,że nie mogą porozmawiać dzisiaj z córką ,ponieważ jest w śpiączce.Spędzili tam całą noc.
Wieści w szkole szybko się rozeszły ,wszyscy wiedzieli o tym lecz nie Robert.Dowiedział się tego od swojego kumpla Damiana
-Stary wiesz że napadli Anitę
-Kiedy ?
-No wczoraj ,co ty nie wiedziałeś ? Przecież mieliście się wczoraj spotkać
-O kurde ! Zapomniałem gdybym tam był nic by się nie stało! Jadę do niej 
-Przecież mamy zaraz matmę
-Walę matmę ważniejsza jest dla mnie Anitka
Po kilkunastu minutach Robert dotarł do szpitala.
Wszedł do sali i pierwsze co zobaczył to wisiorek leżący na podłodze,to był ten sam wisiorek ,który jej dał
Ona leżała na łóżku
-Witaj kochanie
-Odejdź tyle wczoraj na ciebie czekałam a ty mnie wystawiłeś,gdybyśmy się spotkali nie było by mnie tutaj
-Wiem zdaję sobie z tego sprawę,ale zapomniałem
-Zapomniałeś o mnie tak szybko! Wyjdź nie chcę widzieć cię tu więcej !
Chłopak wyszedł załamany przez swoją głupotę stracił miłość ukochanej,nie pozostało mu nic więcej jak wrócić do domu....
Dziewczyna rozpłakała się..
Po 2 dniach mogła wrócić do domu :)
-Witaj córeczko tak się o ciebie martwiliśmy !
-Nie mam ochoty z wami rozmawiać zerwałam z Robertem !
Po tych słowach rozpłakała się i poszła do pokoju
Płakała całą noc ,nikt nie mógł jej uspokoić.Następnego dnia Anita postanowiła ,że porozmawia z Danielem
Cześć Daniel
-Cześć o czym chciałaś ze mną porozmawiać
-O Robercie.Czy on kogoś ma na boku?
-Nie no coś ty oszalałaś! ON kocha tylko ciebie .Przez kilka dni nie chodzi do szkoły ,cały czas nie może wybaczyć sobie tego,że o tobie zapomniał .Mówi że to wszystko jego wina.
-Dzięki za informacje paa
Dziewczyna wybiegła i od razu poszła do Roberta.Cały dzień padało wszyscy mieli parasolki a ją to kompletnie ni interesowało chciała tylko zobaczyć Roberta.
Doszła do domu Roberta.Zadzwoniła dzwonkiem i czekała aż Robert jej otworzy.Po chwili drzwi otworzyły się .To był Robert.Anita była szczęśliwa że w końcu może go zobaczyć ,nie zastanawiając sie długo rzuciła mu się  w ramiona.Chłopak nie mógł uwierzyć w to ,że jego ukochana ściska go tak mocno i jest przy nim tak po prostu....

niedziela, 23 czerwca 2013

Rozdział 1

 Anita miała 17 lat była miłą spokojną dziewczyną,mieszkała w Warszawie uczyła się pilnie .Rodzice byli z niej dumni ,odbierała nagrody i miała iść do szkoły prywatnej.
Pewnego dnia wracając ze szkoły do domu spotkała Roberta.Nie chodził do jej szkoły ,gdy tylko ją zobaczył zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia.Postanowił ,do niej zagadać
-Hej jestem Robert a ty ?
-Cześć jestem Anita.Chodzisz do naszej szkoły?
-Nie rodzice się rozwiedli i przyjechałem tutaj z mamą i szukam dobrej szkoły .
-Aha a ile masz lat ?
-18 a ty? wiem ,że tak nie ładnie pytać o to dziewczyny ale po prostu jestem ciekawy.
-Spoko nie ma sprawy mam 17 lat .
-Może wyskoczymy na kawę dzisiaj o 19 ? -Zapytał Robert licząc na to,że dziewczyna się zgodzi
-Ależ oczywiście! Muszę już lecieć jak się spóźnię rodzice zaczną się martwić to do 19 PAA .
Dziewczyna była zachwycona Robert wydawał się taki miły ona także zakochała się w nim.
-Jest! udało mi się z nią umówić , żebym tylko tego nie schrzanił .
Anita nawet nie zdawała sobie sprawy,że tak szybko może się zakochać ....
Gdy wróciła do domu nie powiedziała o tym nic rodzicom tylko od razu pobiegła do swojego pokoju przymierzać ubrania na dzisiejsze spotkanie .
Po 2 godzinach była gotowa.Wyglądała olśniewająco .Miała długie brązowe włosy upięte w koka,oczy były lekko wymalowane na niebiesko.Miała ciemną karnacje .Ubrana była w niebieską sukienkę sięgającą do kolan i do tego piękny naszyjnik ze złota ,oraz czarne buty na szpilkach.Rodzice dopytywali gdzie idzie ,ona odpowiadała,że z koleżanką .
Po 30 minutach jazdy autobusem dotarła do kawiarni gdzie czekał już na nią Robert.Gdy ujrzał Anitę oniemiał .
-Ależ ty pięknie wyglądasz..
-Och dziękuje
Weszli do kawiarni on jak dżentelmen odsunął jej krzesło.Zamówili dwie kawy.Rozmawiało im się doskonale choć znali się tylko kilka godzin wydawało im się jakby znali się 10 lat.Oboje lubili muzykę klasyczna,śmieszyły ich te same żarty byli jak dwie krople wody.
Po udanym spotkaniu ,postanowili udać się do parku.
Było już po 22 więc park wyglądał pięknie.Usiedli na ławce ,Anita była szczęśliwa liczyła na to że Robert zrobi pierwszy krok.Nie myliła się ,po paru chwilach zaczęli się całować,oraz przytulać .Na dworze było chłodno ,watr wiał i rozwiewał włosy dziewczyny ,liście latały dookoła nich.Ta noc była dla nich magiczna.Gdy spojrzeli na zegarek było już po 23 .Anita musiała już iść.Robert odprowadził ją aż pod sam dom ,to spotkanie zakończyli pocałunkiem.